czwartek, 17 maja 2018

Wpływ rezygnacji członka zarządu spółki z o.o. a ponoszenie odpowiedzialności z art. 299 k.s.h.

W dzisiejszym wpisie poruszę temat, który dotknął mnie w połowie marca osobiście, a który to uważam za bardzo niejednoznaczny i ciekawy. Mowa tutaj o wpływie rezygnacji danej osoby z funkcji członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na ponoszenie przez nią odpowiedzialności. Dodam tyko, że kazus mający wskazane zagadnienie w tle pojawił się na tegorocznym radcowskim egzaminie zawodowym, jako zadanie z prawa gospodarczego. Nie świadczy to wyłącznie o teoretycznym charakterze zagadnienia, wręcz przeciwnie, podkreśla jak istotna jest to problematyka.  

fot. www.canva.com


Od początku. Przypominając sobie przedstawioną na kanwie jednego z wpisów graficzną „linię odpowiedzialności” członków zarządu przypominam, iż osoba, która pełniła wskazaną funkcję w czasie powstania zobowiązania ponosi osobistą odpowiedzialność w razie ich niespełnienia przez spółkę, jeżeli nie zgłosiła wniosku od ogłoszenie upadłości w terminie.

W konsekwencji, jeżeli osoba ta przestała z jakichś powodów pełnić funkcję członka zarządu przed wystąpieniem przesłanek do ogłoszenia upadłości, to z zasady może uwolnić się od odpowiedzialności. Przechodzimy więc do sytuacji, gdy dana osoba zrezygnuje z funkcji członka zarządu. Pojawia się pytanie, czy i od kiedy oświadczenie o rezygnacji jest skuteczne? Czy od chwili złożenia oświadczenia, od dnia podjęcia przez gromadzenie wspólników uchwały o odwołaniu członka zarządu ze względu na jego rezygnację, czy od momentu wpisu tej informacji do Krajowego Rejestru Sądowego?

Zacznę od skuteczności oświadczenia woli w przedmiocie rezygnacji. Doktryna i orzecznictwo wypracowała szereg poglądów w przedmiocie okoliczności, domu winno takie oświadczenia zostać złożone. Pomijając te dywagacje odwołam się do najbardziej aktualnego poglądu wyrażonego w uchwale Sadu Najwyższego z dnia z dnia 31 marca 2016 roku, sygn. akt III CZP 89/15, na kanwie którego stwierdzono, iż: „Oświadczenie członka zarządu spółki kapitałowej o rezygnacji z tej funkcji jest składane - z wyjątkiem przewidzianym w art. 210 § 2 i art. 379 § 2 KSH - spółce reprezentowanej w tym zakresie zgodnie z art. 205 § 2 lub 373 § 2 KSH.” W praktyce oznacza to, że oświadczenie o rezygnacji winno być składane osobom uprawnionym do reprezentacji spółki. Wyjątkowa sytuacja występuje, gdy rezygnację składa wspólnik, który jednocześnie posiada wszystkie udziały spółki i jednocześnie pełni funkcję jednoosobowego zarządu. Wtedy oświadczenie musi zostać złożone w formie aktu notarialnego. W praktyce najczęściej członek zarządu adresuje oświadczenie o rezygnacji na adres spółki wysyła przesyłka poleconą, za potwierdzeniem odbioru. Tymczasem opcja najbardziej bezpieczna moim zdaniem wymagałaby osobistego złożenia oświadczenia na ręce osób uprawnionych do reprezentacji, które potwierdziły by jego odbiór własnoręcznymi podpisami. Wydaje mi się, ze tym sposobem można uniknąć wskazanej wyżej rozbieżności poglądów.  Na skutek tak złożonej rezygnacji dana osoba faktycznie przestaje być członkiem zarządu począwszy od następnego dnia. Wnioskując z przeciwieństwa, jeżeli oświadczenie o rezygnacji zostanie złożony na ręce osoby, która sama złożyła skuteczną rezygnację i oświadczenia nie przekazała dalej, nie będzie ono skuteczne. 

Warto również wskazać, iż doktryna przewiduje możliwość ograniczenia samowolnej rezygnacji członka zarządu, np. tylko do „ważnych powodów”, bądź uzależniając ją od spełnienia innych przesłanek w umowie spółki. Oświadczenie o rezygnacji złożone wbrew takim postanowieniom umowy spółki będzie nieskuteczne. 

Teraz zajmijmy się aspektem czasowym oświadczenia o rezygnacji, poczynając „od końca”. Czy wpis do krajowego Rejestru Sądowego odwołania członka zarządu i dokonanie zmiany w tym rejestrze ma decydujący wpływ na kwestię odpowiedzialności? Oczywiście nie, bowiem ma on jedynie charakter deklaratoryjny. Jak słusznie stwierdził Sąd Apelacyjny w Katowicach w orzeczeniu z dnia 21 marca 2017 roku, sygn. akt V ACa 542/16, odpowiedzialność w ramach art. 299 § 1 KSH dotyczy osób faktycznie piastujących funkcję członka zarządu bez względu na aktualność wpisu do rejestru. We wskazanym wyroku zastrzegł jednak, że to po stronie członka zarządu spoczywa ciężar dowodu wykazania okoliczności, na które się powołuje. Rozważanym przez nas temat poruszył również Sąd Apelacyjny we Wrocławiu, wskazując, iż: „Brak uwidocznienia w rejestrze rezygnacji członka zarządu z zajmowanej funkcji nie może prowadzić do przypisania takiej osobie odpowiedzialności określonej w art. 299 KSH, jeżeli zobowiązanie wobec spółki powstało już po złożeniu rezygnacji. Domniemania wynikające z wpisów w Krajowym Rejestrze Sądowym chronią osoby trzecie względem spółki a nie względem członków jej zarządu” (wyrok z dnia 11 grudnia 2012 roku, sygn. akt I ACa 1246/12). Znaczy to, że pomimo braku uwidocznienia w rejestrze rezygnacji członka zarządu z pełnionej funkcji, może on skutecznie powoływać się na ten fakt, jeżeli oświadczenie zostało skutecznie złożone.

Powyżej wskazane orzeczenie rozwiewa kolejne wątpliwości, a mianowicie czy skutki rezygnacji następują od złożenia samego oświadczenia, czy od podjęcia uchwały o odwołaniu członka zarządu. A to pytanie odpowiedź znajdziemy w samym kodeksie spółek handlowych. Z art. 202 § 4 k.s.h. wynika, iż mandat członka zarządu wygasa również wskutek śmierci, rezygnacji albo odwołania ze składu zarządu. W konsekwencji odwołanie nie stanowi pokłosia rezygnacji, ale jest odrębną przesłanką wygaśnięcia mandatu spółki oraz nie zależy od podjęcia jakiejkolwiek uchwały przez zgromadzenie wspólników: „Brak w protokole zgromadzenia wspólników punktu obejmującego rozpatrzenie rezygnacji z funkcji członka zarządu złożonej nie jest dowodem potwierdzającym, że oświadczenie o rezygnacji z funkcji członka zarządu nie zostało skutecznie złożone.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 5 marca 2015 roku, sygn. akt V CSK 331/14). W konsekwencji skutecznie złożone oświadczenie o rezygnacji, w chwili kiedy nie wystąpiły jeszcze przesłanki do ogłoszenia upadłości może zwalniać byłego członka zarządu od odpowiedzialności. Nastąpi sytuacja wprost przeciwna, jeżeli oświadczenie o rezygnacji nie będzie skuteczne bądź zostanie złożone po terminie, w którym spółka stała się niewypłacalna. 

Analizując przedstawioną sytuację można dojść do przekonania, ze złożenia oświadczenia o rezygnacji,. Gdy sytuacja finansowa spółki staje się niepewna, jest wygodną i prostą droga do uniknięcia odpowiedzialności. Rzeczywistość na szczęście okazuje się zgoła inna, zaś rezygnacja członka zarządu każdorazowo powinna podlegać ocenie przez sąd rozpoznający sprawę, który może również ją zakwestionować. 

W orzecznictwie można spotkać się najczęściej z dwoma powodami, kwestionowania przez sąd rezygnacji członka zarządu z pełnionej przezeń funkcji. Przede wszystkim Sąd nie uzna skuteczności rezygnacji, jeżeli powód wykaże, że pozwany członek zarządu po złożeniu oświadczenia o rezygnacji faktycznie wykonywał czynności należące do zadać członka zarządu. Przywołam tutaj orzeczenie, które zapadło na kanwie rozstrzygania o odpowiedzialności członka zarządu za zobowiązania na podstawie art. 116 ordynacji podatkowej, które ze względu na brzmienie ww. normy znajdzie tutaj odpowiednie zastosowanie: „Oceniając odpowiedzialność konkretnej osoby za zaległości podatkowe podmiotu, którym zarządza, istotne znaczenie ma więc nawet nie to czy formalnie piastuje tę funkcję, ile to czy podejmowała ona aktywne działania z zakresu prowadzenia spraw spółki. Istota odpowiedzialności solidarnej członków zarządu za zaległości podatkowe, opiera na ponoszeniu konsekwencji swojego zachowania noszącego znamiona zarządzania spółką. Do przypisania takiej odpowiedzialności wystarczające jest więc ustalenie, że osoba, którą przywołano do odpowiedzialności, w danym czasie podejmowała aktywne działania z zakresu prowadzenia spraw Spółki” (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Rzeszowie z dnia 28 września 2017 roku, sygn. akt I SA/Rz 462/17). 

Drugim przypadkiem jest sytuacja, kiedy można stwierdzić, że rezygnacja z pełnionej funkcji nastąpiła jedynie w celu pokrzywdzenia wierzycieli. W toku prowadzonego postępowania może zostać wykazane, że po stronie członka zarządu nie było obiektywnej potrzeby opuszczania spółki, zaś o podjęciu takiej czynności zadecydowała jedynie chęć uniknięcia odpowiedzialności przed jej ewentualnymi długami (vide. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 3 marca 2016 roku, I UK 91/15). 

Powyższe zagadnienia przesądzają, że złożona we właściwym momencie rezygnacja może wyłączać odpowiedzialność członka zarządu za zobowiązania spółki, jednak podlega ona badaniu z uwzględnieniem szeregu czynników, w tym również pod względem skuteczności.  Mnogość problemów daje szerokie pole do manewru podczas ewentualnego postępowania sądowego zarówno po stronie powodowej i pozwanej. Niewątpliwie to od ich inicjatywy dowodowej będzie zależał wynik procesu. 

Pozdrawiam

poniedziałek, 7 maja 2018

Zarzut niewykazania bezskuteczności egzekucji

W niniejszym poście pochylę się na jednym z bardziej popularnych zarzutów, jakie może podnieść pozwany członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością zmierzając do oddalenia powództwa o zapłatę na podstawie art. 299 k.s.h. 

Wierzyciel zmierzając do przeniesienia odpowiedzialności za zobowiązania spółki musi wykazać bezskuteczność egzekucji i w tym zakresie  spoczywa na nim ciężar dowodu. W orzecznictwie uznaje się, że jest to właściwie jedyna przesłanka, która obciąża stronę powodową w procesie (wyrok SN z dnia 18 kwietnia 2007 r., V CSK 55/07, OSNC-ZD 2008, nr 1, poz. 24). Jeżeli w  czasie trwania postępowania powód przedłoży tytuł egzekucyjny przeciwko spółce oraz postanowienie komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego ze względu na bezskuteczność, to po stronie pozwanego leży obowiązek udowodnienia, że spółka posiadała bądź posiada majątek, z którego było możliwe zaspokojenie.

fot. Pixabay.com licencja CC0 Creative Commons


Jakkolwiek do wykazania przesłanki bezskuteczności egzekucji nie jest wymagane przedłożenie postanowienia komornika o umorzeniu postępowania ze względu na bezskuteczność, to jego brak może stać się polem do „walki” na argumenty z pozwanym członkiem zarządu. W szczególności sporna i problematyczna sytuacja zachodzi, gdy np. prowadzona jest egzekucja z nieruchomości spółki, która ma kilku wierzycieli, zaś suma ich wierzytelności może i nie przewyższa wartości tego składnika majątkowego, ale np. nie pozwoli na zaspokojenie się ich w całości. Wtedy wynik postępowaniu zależy od umiejętności prezentacji stanowisk i wniosków dowodowych obu stron. 

Sztandarowym punktem wyjścia do wyprowadzenia zarzutu braku wykazania bezskuteczności egzekucji jest dominujące stanowisko, iż aby była mowa o bezskuteczności, postępowanie winno zostać skierowane do całego majątku spółki (vide. wyrok SN z dnia 25 marca 2015 r., II CSK 402/14, LEX nr 1657663, wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13 stycznia 2010 roku, sygn. akt II CSK 372/09). Jednakże nie jest to pogląd jedyny i orzecznictwo forsuje również twierdzenie przeciwne, zgodnie z którym dla przeniesienia odpowiedzialności na członków zarządu spółki z o.o. na podstawie art. 299 k.s.h. nie jest konieczna bezskuteczność egzekucji w stosunku do całego majątku spółki. „Wymaganie bezskuteczności egzekucji do całego majątku spółki (por. np. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 stycznia 2000 r., II CKN 682/98, nie publ.) nie może być rozumiane schematycznie; nie ma potrzeby kierowania egzekucji do tych składników majątku spółki, z których uzyskanie zaspokojenia jest w istniejących okolicznościach nierealne (por. orzeczenie Sądu Najwyższego z dnia 9 czerwca 1937 r., I C 1927/36, OSN 1938, nr 4, poz. 184).” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 14 lutego 2003 roku, sygn. akt IV CKN 1779/00, OSNC 2004, nr 5, poz. 76). Zarówno jeden, jak i drugi pogląd jest szeroko reprezentowany, jednak wydaje się, że stanowisko pierwsze dominuje.
Członek zarządu może śmiało powoływać się na brak skierowania egzekucji przeciwko całemu majątkowi spółki jednak nie powinien być to zarzut gołosłowny.  To na Pozwanym członku zarządu spoczywa ciężar udowodnienia, iż egzekucja nie została skierowana do całego majątku spółki, a jedynie do określonych składników majątkowych. W takiej sytuacji bowiem nie można mówić o bezskuteczności egzekucji. „(…)można przesłankę bezskuteczności egzekucji uznać zawsze za spełnioną w przypadku ukończenia bez zaspokojenia wierzyciela egzekucji skierowanej do całego majątku spółki, zaś w przypadku ukończenia bez zaspokojenia wierzyciela egzekucji skierowanej do części majątku spółki - tylko wtedy, gdy z okoliczności wynika, że także pozostały majątek spółki nie pozwalał na uzyskanie zaspokojenia” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2003 r., V CKN 416/01).  

W efekcie, żeby podnieść zarzut braku wykazania bezskuteczności egzekucji członek zarządu musi wykazać, że:
1. istnieje konkretny składnik majątkowy, który nie był objęty postępowaniem;
2. zaspokojenie wierzyciela z powyższego składnika majątkowego było lub jest realne.

Potwierdzenie powyższego znajdziemy choćby w uzasadnieniu wyroku Sądu Apelacyjnego w Warszawie: poza samym tylko istnieniem wierzytelności, na stronie pozwanej ciążył obowiązek wykazania także, że wskazywana wierzytelność przedstawia realną wartość, czego nie uczyniła. Podzielić należy ocenę, że gdyby powołana wierzytelność istotnie przedstawiała jakąkolwiek wartość, to już wcześniej byłaby wskazana komornikowi. Przede wszystkim jednak spółka, której prezesem zarządu jest pozwany, podjęłaby chociażby próby jej wyegzekwowania wcześniej, w sytuacji gdy powstała ona już w 2003 r. Skoro jednak przez 13 lat, wskazana wierzytelność, mimo jej znacznej wartości, nie była egzekwowana, to uznać należy, że ewentualna egzekucja powyższej wierzytelności nie byłaby skuteczna /a przynajmniej taka skuteczność jest w wysokim stopniu wątpliwa/, a zatem nawet samo jej egzekwowanie nieracjonalne, co uzasadnia konstatację, że powołana wierzytelność realnej wartości nie przedstawia.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 11 stycznia 2017 roku, sygn. akt sygn. akt VI ACa 1598/15). Ponadto: Stwierdzenie w toku postępowania egzekucyjnego, że zobowiązany posiada nieruchomość, samo zatem nie przesądza, że egzekucja nie jest bezskuteczna. Niezbędna jest ocena, czy długotrwałość egzekucji z nieruchomości, prognozowane koszty związane z jej prowadzeniem nie przekroczą kwot wpływów uzyskanych w toku postępowania egzekucyjnego.” (wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 4 sierpnia 2016 roku, sygn. akt II FSK 2474/14). Ciężar wykazania „zwłoki” wierzyciela spoczywa na pozwanym członku zarządu. 

Na fakt wykazania składnika majątkowego, z którego możliwym była egzekucja należy jeszcze spojrzeć w kontekście czasowym. Mianowicie pojawia się pytanie, czy należy wykazywać istnienie określonych wierzytelności w czasie prowadzenia egzekucji, bądź w chwili obecnej? Czy jeżeli wierzytelność istniała w chwili prowadzenia egzekucji, ale np. obecnie jest już przedawniona, to członek zarządu będzie ponosił odpowiedzialność?

Na te pytania trudno jednoznacznie odpowiedzieć. Punktem wyjścia może być ugruntowane stanowisko Sądu Najwyższego, iż: „Jeżeli po stwierdzeniu bezskuteczności egzekucji okaże się, że wierzyciel może jednak uzyskać zaspokojenie od spółki z o.o. będącej dłużnikiem, brak podstaw do przyjęcia, że zachowuje on prawo do żądania zaspokojenia od członków jej zarządu na podstawie art. 299 KSH.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 30 maja 2008 roku, sygn. akt III CSK 12/08). Tym samym,  jeżeli w chwili obecnej istnieją składniki majątkowe spółki pozwalające na zaspokojenie wierzyciela, to nie ma podstaw do przypisania odpowiedzialności członkom zarządu. Co więcej, z orzecznictwa wynika również, że jeżeli w toku postępowania egzekucyjnego istniały wierzytelności, o których wiedział organ egzekucyjny, a mimo tego ich nie wyegzekwował to również nie ma podstaw do przypisania odpowiedzialności: „Gdyby zatem okazało się, że postępowanie egzekucyjne prowadzone było w sposób niewłaściwy, czyli np. organ egzekucyjny dysponował informacjami o istniejącym majątku spółki i bezzasadnie nie podjął działań zmierzających do wyegzekwowania należności z tego majątku, nie byłoby możliwym orzeczenie o odpowiedzialności osoby trzeciej. Wówczas organ prowadzący postępowanie o orzeczenie odpowiedzialności członka zarządu, byłby zobowiązany do zainicjowania postępowania egzekucyjnego, w celu wyegzekwowania należności.” (wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie z dnia 20 lutego 2015 roku, sygn. akt III SA/Wa 1882/14 –sprawa dotyczy co prawda art. 116 ordynacji podatkowej, ale ze względu na zbliżony mechanizm odpowiedzialności według mnie można zapożyczyć stanowisko orzecznictwa w powyższej kwestii). Tym samym, jeżeli wykażemy, że w czasie prowadzenie egzekucji istniały składniki majątku, o których wiedział komornik i nich nie wyegzekwował, to zarzut również będzie skuteczny. Mniej korzystna jest sytuacja, gdy zostanie udowodnione, że wierzytelności co prawda istniały, jednak nie jest znany ich stan w chwili obecnej. Jak stwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 13 listopada 2013 roku, sygn. akt VI ACa 584/13: „Decydujące znaczenie dla oceny zasadności powództwa z art. 299 KSH ma stan majątkowy spółki - dłużnika istniejący w chwili zamknięcia rozprawy (art. 316 KPC)”. Oznacza to w praktyce, że nawet wobec skonkretyzowanych i wierzytelności Sąd może przejść obojętnie, jeżeli nie przedstawiają one realnej wartości w chwili zamknięcia rozprawy. 

Rozpatrując przedmiotową kwestię, podkreślenia wymaga, iż choć nie jest to intuicyjne, również sytuacja, gdy przez zaniechanie wierzyciela i nie wszczęcie postępowania egzekucyjnego we właściwym czasie, wyegzekwowanie wierzytelności nie było możliwe, to powyższe również stanowi przykład niewykazania bezskuteczności egzekucji: „W wyroku Sądu Najwyższego z dnia 19 grudnia 2007 r. (V CSK 315/07, LEX nr 381109) przyjęto, że jeżeli wierzyciel doprowadza przez zaniechanie - gdy tą drogą mógł skutecznie uzyskać zaspokojenie swoich roszczeń - do bezskuteczności egzekucji, to należy uznać, że nie wykazał on, iż egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna. W podobnym tonie wypowiedział się SN w wyrokach z 12 października 2011 r. (II CSK 95/11, Biul. SN 2011, nr 12, poz. 10-11) oraz 16 listopada 2011 r. (V CSK 515/10, LEX nr 1108523).” (A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art.299 Kodeksu spółek handlowych, stan prawny na 30 czerwca 2017 roku). 

Tomasz Duda 

środa, 28 marca 2018

Wystąpienie z powództwem przeciwko członkowi zarządu przed wszczęciem / zakończeniem postępowania egzekucyjnego, dowody bezskuteczności egzekucji wobec spółki

Z lektury art. 299 k.s.h. wynika, iż wykazanie bezskuteczności egzekucji jest warunkiem sine qua non uwzględnienie roszczenia przeciwko członkowi zarządu spółki kapitałowej. Bez spełnienia tej przesłanki powództwo podlega oddaleniu, zaś powód zostanie obciążony kosztami postępowania. W doktrynie i orzecznictwie powszechnym jest pogląd, że najbardziej reprezentatywnym dowodem na okoliczność bezskuteczności egzekucji jest postanowienie o jej umorzeniu ze względu na bezskuteczność. Jeżeli egzekucja trwa krótko i spółka nie dysponuje majątkiem to nie ma większego problemu i wierzyciel może czekać na ostateczne postanowienie. Są jednak przypadki, gdy z innych okoliczności wynika, ze spółka nie posiada majątku, bądź egzekucja przeciąga się i wierzyciel narusza się na zarzut przedawnienia, bądź kilkuletnią przewłokę, która oddala wizję jego zaspokojenia. W tym wypadku korzystnym jest szukanie dowodu na okoliczność bezskuteczności egzekucji na innej podstawie.

Analizując w tym zakresie poglądy judykatury i doktryny, w komentarzu A. Kidyby natknąłem się na klarowny wykaz dowodów bezskuteczności egzekucji, którymi kierować się wierzyciel przy wytaczaniu powództwa, a i członek zarządu przy formułowaniu zarzutów:
Przykładowymi dowodami bezskuteczności egzekucji mogą być w szczególności:
1)  postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości z tego powodu, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów (art. 13 ust. 1 pr. up.);
2)  postanowienie o umorzeniu postępowania upadłościowego z tego powodu, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania (art. 361 ust. 1 pkt 1 pr. up.);
3)  stwierdzenie, że egzekucja na podstawie kodeksu postępowania cywilnego lub ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, wszczęta przeciwko spółce co do całego jej majątku na wniosek osoby dochodzącej roszczenia od członków zarządu lub na wniosek innego podmiotu, nie dała rezultatu;
4) postanowienie komornika o umorzeniu postępowania - art. 824 § 1 pkt 3 k.p.c. (tak również SN w wyroku z dnia 10 lutego 2011 r., IV CSK 335/10, Biul. SN 2011, nr 4, s. 10; zob. również wyrok SA w Katowicach z dnia 21 marca 2017 r., V ACa 542/16, LEX nr 2272071, w którym podkreślono, że postanowienie komornika jest dokumentem urzędowym, a zatem jeśli skarżący twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu egzekucyjnego nie są zgodne z rzeczywistością, to winien tę okoliczność udowodnić; innymi słowy skarżący winien był wykazać, że postępowanie egzekucyjne nie było bezskuteczne z tego powodu, że nie zostało skierowane do takich składników majątkowych spółki, które umożliwiłaby wierzycielowi zaspokojenie przysługującej mu wierzytelności);
5)  wynik zobowiązania spółki do wyjawienia majątku w trybie art. 913 i n. k.p.c. przed wszczęciem egzekucji lub w toku egzekucji prowadzonej przeciwko spółce na wniosek osoby dochodzącej roszczenia od członków zarządu lub na wniosek innej osoby;
6)  sprawozdanie finansowe spółki, wskazujące na to, że majątek spółki nie wystarcza na pokrycie wierzytelności przysługującej osobie dochodzącej roszczenia od członków zarządu;
7)  wykaz majątku spółki obejmujący składniki, z których mogłaby być przeprowadzona egzekucja, wraz z ich wyceną, z której będzie wynikało, iż należność wierzyciela nie znajdzie w drodze egzekucji pełnego zaspokojenia;
8)  odpis pełny z rejestru przedsiębiorców KRS (ewentualnie stosowne zaświadczenie wydane przez Centralą Informację), wskazujący, że spółka utraciła byt prawny i nie funkcjonuje w obrocie (por. wyrok SN z dnia 13 grudnia 2006 r., II CSK 300/06, Glosa 2007, nr 4, poz. 10);
9)  a także wszelkie inne dowody wskazujące, że w danej sytuacji nie jest realne uzyskanie zaspokojenia przez wierzyciela z pozostałego jeszcze majątku spółki”.  (A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art.299 Kodeksu spółek handlowych, LEX, stan prawny na dzień 30 czerwca 2017 roku). Przy tym wskazany katalog w żadnym razie nie jest zamknięty, zaś wierzyciele wszelkimi sposobami może wykazać, iż egzekucja skierowana przeciwko spółce okaże się bezskuteczna.

Przedstawiony pogląd jest o tyle daleko idący, że nawet, jeżeli wszczęto postępowanie egzekucyjne, bądź trwa postępowanie upadłościowe, wierzyciel może wystąpić z roszczeniem wobec członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2015 roku, sygn. akt II CSK 402/14). Za przykład można wskazać sytuację, gdy w toku postępowania egzekucyjnego okazuje się, że jedynym składnikiem majątkowym spółki jest nieruchomość, zaś suma wierzytelności hipotecznych, bądź suma wierzytelności zgłoszonych w postępowaniach egzekucyjnych wobec spółki już na pierwszy rzut oka rażąco przekracza wartość nieruchomości. Co więcej, nawet, jeżeli postępowanie egzekucyjne nie zostało wszczęte, wierzyciele do wykazania bezskuteczności egzekucji może informacje o innych toczących się postępowaniach egzekucyjnych wobec spółki i ich bezskuteczności. 

Przy okazji omawianego tematu należy wskazać również, iż wierzyciel narazi się na przegraną w ewentualnym procesie, jeżeli dysponował tytułem egzekucyjnym przeciwko spółce, ale zwlekał z wszczęciem egzekucji. Zdaniem Sadu Najwyższego stanowi to niewykazanie bezskuteczności egzekucji, zaś w mojej ocenie jest to również przykład nadużycia prawa przez powoda (por. wyrok Sadu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2004 roku, sygn. akt III CK 107/03). 

Kwitując przedmiotowy pogląd należy przywołać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2003 roku, sygn. akt V CKN 416/01, gdzie stwierdzono, iż: Ustalenie przewidzianej w art. 298 § 1 KH (art. 299 § 1 KSH) przesłanki bezskuteczności egzekucji może nastąpić na podstawie każdego dowodu, z którego wynika, że spółka nie ma majątku pozwalającego na zaspokojenie wierzyciela pozywającego członków zarządu. Powyższy brak precyzyjności daje wierzycielowi szerokie pole do wykazania, iż z majątku spółki nie zdoła się zaspokoić. Otwarcie takiej możliwości działa również na niekorzyść powoda w procesie, tj. jeżeli nie wykaże on, iż w danym terminie wiedział o bezskuteczności egzekucji, zaś pozwany członek zarządu podniesienie i udowodni tą okoliczność, zaniechanie powoda z pewnością negatywnie odbije się na zasadności jego roszczenia, jeżeli równocześnie wystąpią podstawy do uwzględnienia zarzutu przedawniania.

Niniejszy temat prezentuje dwie dyspozycje do działania dla powoda i pozwanego w procesie prowadzonym na podstawie art. 299 k.s.h. Obie strony winny poszukiwać dowodów na okoliczność bezskuteczności egzekucji. Wierzyciel, nie czekając na wydanie postanowienia przez komornika sądowego, winien wytoczyć pozew przeciwko członkowi zarządu dysponując innymi dowodami na tą okoliczność, zaś pozwany członek zarządu winien wykorzystywać jego zaniechania i zmierzać do ustalenia jak najwcześniejszego terminu przedawniania roszczenia, a następnie podnosić zarzut przedawnienia.

Pozdrawiam

poniedziałek, 26 lutego 2018

Przedawnienie roszczenia przeciwko członkowi zarządu spółki z o.o. z art. 299 k.s.h., jak bronić się w procesie zarzutem przedawniania

W niniejszym temacie rozważę kwestię obrony członka zarządu za pomocą zarzutu przedawnienia Generalnie, pozwanemu w procesie toczącym się na podstawie art. 299 k.s.h. powinno zależeć na wykazaniu dwóch kwestii:
1. Możliwie najkrótszego okresu przedawnienia roszczenia;
2. Możliwie najwcześniejszego momentu rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia.
Korelacja właściwego wykazania powyższych przesłanek stwarza duże prawdopodobieństwo, udowodnienia, że roszczenie powoda jest przedawnione.




1. Długość okresu przedawnienia

W odniesieniu do niniejszej kwestii pozycja członka zarządu jest zdecydowanie uprzywilejowana. Już samo podniesienie w odpowiedzi na pozew suchego zarzutu o treści „roszczenie powoda jest przedawnione” obliguje Sąd do zbadania powyższej kwestii i wypowiedzenie się w orzeczeniu w kontekście jego zasadności. Sąd nie bada przedawnienia roszczenia z urzędu (na szczęście), jednak zobowiązany jest odnieść się do tej kwestii, jeżeli zarzut zostanie podniesiony. Na zarzut pozwanego to powód zaprzecza, że roszczenie nie jest przedawnione i wskazuje konkretną argumentację. 
Choć wystarczy samo podniesienie zarzutu przedawnienia, będzie miał on zdecydowanie większą merytoryczną wartość jeżeli zostanie właściwie uargumentowany. Pozwany winien więc wskazać przede wszystkim, jaka jego zdaniem jest długość okresu przedawnienia, który znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie. W POŚCIE dotyczącym rozpatrywania zarzutu przedawnienia z perspektywy powoda zasygnalizowałem, iż istnieją rozbieżności, szczególnie w doktrynie, dotyczące czasu trwania wskazanego okresu. Pozwany po raz kolejny znajduje się na uprzywilejowanej pozycji, gdyż w judykaturze zakorzenił się odszkodowawczy charakter odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. i co za tym idzie, trzyletni termin przedawnienia z art. 4421 k.c. Przedstawię tu choćby orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku: „Odpowiedzialność z art. 299 KSH jest odpowiedzialnością odszkodowawczą ex delicto. Konsekwencją tego stanowiska jest przyjęcie, że podstawą prawną dla rozstrzygania kwestii przedawnienia roszczeń z tego tytułu jest art. 4421 KC, a co za tym idzie poddanie tego roszczenia trzyletniemu terminowi przedawnienia.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 11 sierpnia 2016 roku, sygn. akt I ACa 233/16). Pogląd jasny, prosty i klarowny, przerzucający na Powoda konieczność wykazania, iż roszczenie nie podlega ww. terminowi.
Jeżeli zaś powodem jest podmiot profesjonalnie zajmujący się dochodzeniem wierzytelności, pozwany może również podnieść argument, iż nawet gdyby Sąd uznał przedawnienie na zasadach ogólnych, to roszczenie wynika z prowadzenia działalności gospodarczej i na podstawie art. 118 k. c. podlega trzyletniemu terminowi przedawnienia.


2. Początek biegu okresu przedawnienia

Często zdarza się jednak, że strony nie prowadza sporu w przedmiocie długości okresu przedawnienia, gdyż powód szybko skierował sprawę do Sądu. Pozwanemu pozostaje wtedy polemika z ustaleniem początku biegu przedawnienia, która wymaga od niego więcej zaangażowania. W statystycznej sprawie z art. 299 k.s.h powód przekłada z pozwem postanowienie o umorzeniu postępowania egzekucyjnego, który dostatecznie wykazuje moment dowiedzenia się o szkodzie i rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia. Dopiero to pozwany może kwestionował wskazaną okoliczność i obalić domniemanie wynikając z tego dokumentu. Jego działania powinny być ukierunkowane na udowodnienie faktu, iż powód już na długo przed wydaniem postanowienia o umorzeniu postępowanie egzekucyjnego wiedział, że egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. W przedmiocie ustalania początku biegu terminu przedawniania szerzej wypowiadałem się w jednym z poprzednich POSTÓW. Niemniej jednak podpowiem, iż pozwany powinien dokonać retrospekcji dokumentacji i skupić się jakimkolwiek dowodzie wykazującym, iż powód powinien wiedzieć o złej sytuacji finansowej spółki. W szczególności ma to zasadnicze znaczenie, jeżeli powód po wydaniu tytułu egzekucyjnego wobec spółki zwlekał z wszczęciem postępowania egzekucyjnego. Przykładem mogą być informacje udzielane przez komornika o stanie egzekucji, informacje wynikające z Monitora Sądowego i Gospodarczego oraz znajdujące się w aktach rejestrowych spółki. Z doświadczenia wiem, iż kwerenda dokumentacji rejestrowej i akt egzekucyjnych może nawet w bardzo oczywistej sprawie dostarczyć bardzo interesujących i nieoczywistych informacji oraz argumentów dla pozwanego. 

Na zakończenie wypada wspomnieć, iż zarzut przedawniania jako dotyczący prawa materialnego nie może być uznany jako spóźniony w rozumieniu przepisów k.p.c. i można powoływać się na niego nawet przed Sądem II instancji. Szerzej na ten temat wypowiada się np Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 13 października 2016 roku, sygn. akt II Ca 883/16.


Pozdrawiam
Tomasz Duda

wtorek, 6 lutego 2018

Wzór odpowiedzi na pozew w sprawie przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczona odpowiedzialnością z objaśnieniami

Tym razem kolejny pragmatyczny post z wzorem odpowiedzi na pozew. Mam nadzieję, że będzie przydatny dla byłego członka zarządu, pozwanego w sprawie z art. 299 k.s.h., który zdecyduje się na samodzielną obronę. Przypominam przy tym oczywiście, iż do każdego postępowania należy podejść indywidualnie i nie istnieje coś takiego jak uniwersalny wzór. Poniższy post ma za zadanie jedynie zobrazować pismo procesowe i nie stanowi porady prawnej. 




.............. (miejscowość), dnia (data)

Sąd Rejonowy/Okręgowy w .............. (oznaczenie Sądu) 
Wydział ...... (numer) Gospodarczy 
........................ (adres sądu)



Sygnatura akt : .............. (sygnatura zawarta na zawiadomieniu, otrzymanym z Sądu)

Powód:      .................... (oznaczenie Powoda lub Powodów, adres zamieszkania),

Pozwany:   ................................. (oznaczenie Pozwanego lub Pozwanych, adres) 



ODPOWIEDŹ
NA POZEW

Działając imieniem własnym, składam odpowiedź na pozew z dnia ............. (data) , doręczony mi wraz z uzasadnieniem w dniu ...................  (Sąd zawsze wyznacza termin na wniesienie odpowiedzi na pozew, z reguły jest to 14 dni) wnosząc o:
1. oddalenie powództwa;
2. zasądzenie kosztów postępowania;
3.dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów wskazanych w treści pisma na przedstawione tam okoliczności;
4. przeprowadzenie rozprawy również pod moją nieobecność;

ewentualnie
5. zwrócenie się do Sądu Rejonowego w ........... Wydział ............. Gospodarczy KRS o dostarczenie akt rejestrowych spółki ........................  zarejestrowanej pod nr KRS .......................... oraz przeprowadzenie dowodów z dokumentów zalegających w tych aktach na przedstawione okoliczności;
6. zwrócenie się do Komornika Sądowego ...... o o dostarczenie akt egzekucyjnych, postępowania toczącego się pod sygnaturą akit ....................... oraz przeprowadzenie dowodów z dokumentów zalegających w tych aktach na przedstawione okoliczności;



UZASADNIENIE

W treści uzasadnienia należy powołać wszystkie twierdzenia, dowody i zarzuty. Jeżeli nie zostaną zawarte w treści odpowiedzi na pozew, sąd może oddalić je na późniejszym etapie sprawy, jako spóźnione. 


Podnoszę zarzut:
1. Przedawnienia roszczenia ............
2. Braku legitymacji biernej Pozwanego do udziału w niniejszym postępowaniu ...................
3. Potrącenia roszczenia ...........................
4. Niewykazania przesłanek odpowiedzialności Pozwanego  z art. 299 k.s.h.
- brak wykazania bezskuteczności egzekucji;
- brak wierzytelności wobec spółki;


W ocenie Pozwanego, nie ponosi on odpowiedzialności z tytułu zobowiązań spółki ...........  bowiem (uzasadnienie przesłanek egzoneracyjnych):
1. wniosek o ogłoszenie upadłości nie został złożony bez jego winy;
2. sytuacja finansowa spółki była dobra i nie występowała konieczność złożenia wniosku, gdy Pozwany był członkiem zarządu;
3. wierzyciel nie poniósł szkody, bowiem nawet gdyby wniosek złożono we właściwym terminie, Powód by się nie zaspokoił;
4. Pozwany we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości (analogicznie wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego);

Dowody:
1. dokumenty ........
2. zeznania świadka ...............
3. przesłuchanie stron 
- na okoliczność ................

4. dowód z opinii biegłego ds. księgowości i rachunkowości
- na okoliczność ustalenia czasu właściwego do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (bardzo uniwersalna okoliczność)




Imieniem własnym - Pozwany

Załączniki:
1. odpis odpowiedzi n a pozew;
2. ..................................










piątek, 2 lutego 2018

Oddalenie wniosku o głoszenie upadłości na podstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego, a bezskuteczność egzekucji i przedawnienie roszczeń z art. 299 k.s.h.

W dzisiejszym poście poruszę temat sporny w orzecznictwie i odnoszący się jednocześnie do wielu aspektów odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółek kapitałowych, istotny z punktu widzenia każdej ze stron w ww. procesie.
Mowa tutaj o sytuacji, gdy spółka, wobec której pierwotnie dochodzono wierzytelności zgłosiła wniosek o ogłoszenie upadłości, jednak został on oddalony na podstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego (do 31 grudnia 2015 roku prawa upadłościowego i naprawczego), bowiem został zgłoszony zbyt późno, gdy spółka nie dysponowała już majątkiem pozwalającym na zaspokojenie nawet kosztów postępowania.
Precyzując, oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości na ww. podstawie jest istotne w kontekście wykazania przesłanki bezskuteczności egzekucji wobec spółki i przedawniania. Poniżej postaram się przedstawić wieloaspektowość powyższego tematu i mam nadzieję, że uda mi się przekazać przejrzyście, na ile to możliwe….

fot. picjumbo.com



Tytułem wprowadzenia należy przypomnieć, iż powszechnym jest pogląd, że bezskuteczność  egzekucji wynika z postanowienia komornika sadowego o umorzeniu postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 824 §1 pkt. 3 k.p.c., jednakże jest możliwym wykazanie wcześniejszego terminu, w którym wierzyciel dowiedział się, że swojej wierzytelności nie wyegzekwuje. Odnosząc się do artykułu art. 13 ust 1 prawa upadłościowego: „sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów”. Powyższa norma wprost uzasadnia argumentację, iż Sąd rozpoznając ww. wniosek bada sytuację finansowa spółki i ocenia merytorycznie wniosek i stan jej majątku. Ponadto brzmienie powyższej normy uzasadnia, iż oddalenia wniosku następuje na analogicznej podstawie, co umorzenie postępowania egzekucyjnego z mocy art. 824 §1 pkt. 3 k.p.c., który stanowi iż umorzenie postępowania następuje: „jeżeli jest oczywiste, że z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych”. Tym samym, z korelacji powyższych przepisów można uznać, iż oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości na ww. podstawie jest wystarczającym do ustalenia, iż spółka jest niewypłacalna, zaś powyższe ma równoznaczny walor, co postanowienie komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego ze względu na bezskuteczność. Tymczasem z mocy art. 41 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, iż w Krajowym Rejestrze Sadowym umieszcza się m. in. informację o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 13 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe, często wbrew obowiązkowi są one również publikowane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.  Interpretacja powyższych przepisów, daje możliwość wyciągnięcia dwóch zasadniczych wniosków:
- postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 13 ust. 1 p.u. pozwala stwierdzić, iż egzekucja wobec spółki okaże się bezskuteczna i wystąpić z powództwem przeciwko członkowi zarządu;
- umieszczenie postanowienia o oddaleniu wniosku na ww. podstawie w Dziale IV rejestru przedsiębiorców bądź w Monitorze Sądowym i Gospodarczym stanowi pierwszy termin, kiedy wierzyciel dowiedział się o bezskuteczności egzekucji, a tym samym od tego momentu rozpoczyna się bieg przedawniania roszczenia;
Powyższe, skądinąd daleko idące stanowisko jest szeroko akceptowane w judykaturze. Przykładowo, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 czerwca 2009 r., sygn. akt V CSK 460/089, stwierdził, że ,,dowodem świadczącym także o bezskuteczności egzekucji jest wydanie postanowienia oddalającego wniosek o ogłoszenie upadłości ze względu na to, iż majątek dłużnika nie wystarcza nawet na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego. Postępowanie upadłościowe jest bowiem rodzajem egzekucji uniwersalnej,( por. również wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 lutego 2015 roku, sygn. akt I CSK 9/14 – analogiczne stanowisko). Wskazany pogląd akceptuje również judykatura (A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art.299 Kodeksu spółek handlowych, LEX, stan prawny 30 czerwca 2017 roku).

Wydawać by się mogło, że powyższe orzeczenia Sądu Najwyższego przesądzają przedmiotową kwestię. Okazuje się., że nic bardziej mylnego. Do wywodu prawnego należy natomiast dodać art. 42 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, który świadomie wcześniej pominąłem, a stanowiący, iż dane wymienione w art. 41 ( tj. postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości na odstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego, nie są objęte domniemaniem określonym w art. 17 ust. 1 (prawdziwości danych w Krajowym Rejestrze Sądowym), a wpisy tych danych nie podlegają obowiązkowi ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W konsekwencji pojawia się wątpliwość, czy wierzyciel powinien dawać im wiarę oraz czy są dla niego wiążące, skoro nie rozciąga się na nie, wskazane wyżej domniemanie.  Przedstawione normy stanowią wodę na młyn do wykształcenia się w judykaturze również poglądu odmiennego. Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 11 kwietnia 2013 roku, sygn. akt I ACa 217/13 wskazuje wszak, iż: Nie można przyjąć, że termin przedawnienia roszczeń przeciwko członkowi zarządu spółki z o.o. biegnie od ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym postanowienia o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości, który to fakt świadczy o braku majątku na pokrycie kosztów egzekucji. Konsekwentnie ten sam Sąd w kolejnym orzeczeniu z dnia 11 kwietnia 2013 roku, sygn. akt I ACa 217/13 stwierdza, iż: „(…)z orzeczenia o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości wynika brak majątku na pokrycie kosztów a nie zupełny brak majątku. Wiedza poszkodowanego o szkodzie musi być na tyle dokładna, by mógł on, wytaczając powództwo o jej naprawienie, określić na czym polega ona polega . O "dowiedzeniu się o szkodzie" można mówić wtedy, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody tj., gdy ma "świadomość doznanej szkody" a nie już wówczas , gdy powinien mieć taką świadomość. Dopóki tak rozumiane dowiedzenie się o szkodzie nie nastąpi, dopóty bieg przedawnienia w ogóle nie może się rozpocząć ( por. wyrok SN z dnia 21 października 201 lr. sygn. akt IV CSK 46/11 nie publ.). Ponadto w świetle art. 299K.s.h. , który wprost wiąże odpowiedzialność członka zarządu z bezskutecznością egzekucji , wniesienie powództwa przeciwko członkowi zarządu jeszcze przed zakończeniem egzekucji, mogłoby wywołać zarzut przedwczesności. Odpowiedzialność członka zarządu na wskazanej podstawie stanowi szczególny przypadek odpowiedzialności deliktowej co nie może być pominięte przy ocenie zarzutu przedawnienia. W tym więc przypadku termin przedawnienia biegnie więc od umorzenia postępowania egzekucyjnego. Postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości zostało wydane, gdy ta egzekucja jeszcze się toczyła. Dla strony powodowej dopiero w momencie umorzenia tej egzekucji okazało się , że jest ona bezskuteczna skoro wynikający z ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym fakt braku majątku na pokrycie kosztów egzekucji nie musiał być prawdziwy , jak też ogłoszenie nie określało w pełni stanu majątkowego upadłego. Wiedza organu strony powodowej o umorzeniu postępowania egzekucyjnego przez organ egzekucyjny stanowi moment, od którego należy liczyć termin przedawnienia.”  Wyraźnie widać więc, że sąd krakowski nie zaakceptował wskazanego poglądu i rygorystycznie postrzega kwestię dowiedzenia się o bezskuteczności egzekucji. Na marginesie dodam, iż w cytowanym orzeczeniu Sąd Apelacyjny kwestionuje nie tylko prawdziwość ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, ale również i wpis w dziale IV rejestru przedsiębiorców. Ciekawym jest również, iż z doświadczenia wiem, ze Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie również reprezentuje odmienne do Sądu Apelacyjnego przekonanie, opowiadając się za pierwszym, z ww. poglądów.

Wskazana rozbieżność i dwa zupełnie odmienne poglądy stanowią kolejny spór w judykaturze, jakich pełno w kontekście odpowiedzialności członków zarządu na podstawie art. 299 k.s.h.  Daje ona również szerokie pole do podnoszenia argumentacji na potwierdzenie dowolnego z przedstawionych stanowisk.

Pozdrawiam.

czwartek, 25 stycznia 2018

Właściwość sądu w sprawach przeciwko członkom zarządu z art. 299 k.s.h.

Sporządzając pozew przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością właściwe już od początku spotykamy się z problemem, do jakiego Sądu go skierować, tak aby nie narazić się na zarzut pozwanego i nie doprowadzić do zbędnego przedłużenia postępowania, które z naszej perspektywy powinno trwać jak najkrócej.

Kwestia właściwości rzeczowej jest klarowna – jeżeli roszczenie przekracza kwotę 75.0000,00 zł, sprawę kierujemy zgodnie z art. 17 pkt. 4 k.p.c. sprawę kierujemy do Sadu Okręgowego.  
Tymczasem, jeżeli zagłębimy się w temat właściwości miejscowej, sprawia ona już większy problem. Z pozoru, kwestia ta wydaje się oczywista i rozstrzygnięta. Zgodnie z art. 298 k.s.h. powództwo o odszkodowanie przeciwko członkom organów spółki oraz likwidatorom wytacza się według miejsca siedziby spółki. Co więcej, wydawać by się mogło, iż ze względu na odszkodowawczy charakter roszczenia z art. 299 k.s.h., w niniejszym przypadku zastosowanie powinien znaleźć wskazany przepis. Tak tez orzecznictwo, w dużej mierze aprobuje wskazanie właściwości miejscowej według siedziby spółki, w której funkcje członków zarządu sprawowali pozwani. 

Jednak okazuje się, że ustalenie powyższego nie jest tak jednoznacznie jakby się to mogło wydawać . Już bowiem w komentarzu do art. 298 k.p.c. można przeczytać, iż: „Przyjmuje się, że przepis art. 298 KSH odnosi się do powództw o odszkodowanie wytaczanych przeciwko członkom zarządu lub likwidatorom. Nie może on być podstawą ustalenia właściwości sądu w sprawach określonych w art. 291 i 299 KSH oraz nie wchodzi w grę przy dochodzeniu roszczeń w oparciu o art. 175 i 198 KSH. Przepis art. 298 KSH dotyczy roszczeń odszkodowawczych (wytaczanych przez spółkę, wspólników i innych uprawnionych) skierowanych przeciwko członkom organów spółki (art. 292, 293, 295 KSH oraz art. 415 KC)” (J. Strzępka (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Wyd. 7, Warszawa 2015).
Z doświadczenia powiem, iż przeciwko argumentacji, iż w przypadku powództwa z at. 299 k.s.h. właściwym miejscowo jest Sąd według siedziby spółki opowiada się bliski mi szczególnie Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Krakowie.  Nawet podczas wykładu, w którym uczestniczyłem, jeden z krakowskich sędziów wskazał, iż powództwo z art. 299 k.s.h. owszem według miejsca siedziby spółki, ale nie w Krakowie, gdyż tutaj zarzuty niewłaściwości miejscowej sądu z argumentacją, iż właściwy jest Sąd miejsca zamieszkania pozwanego będą uwzględniane. 

Powyższe znajduje uzasadnienie w stanowisku Sądu Apelacyjnego w Krakowie,  który stwierdził, iż: „Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii właściwości miejscowej Sądu Okręgowego w Krakowie do rozpoznania złożonego przez uprawnionych wniosku o udzielenie zabezpieczenia, wskazać należy, iż ustalanie sądu właściwego na podstawie art. 298 k.s.h. w przypadku powództw opartych na regulacji art. 299 k.s.h. istotnie wywołuje w doktrynie i orzecznictwie pewne kontrowersje. Są one w głównej mierze efektem wątpliwości co do odszkodowawczego charakteru odpowiedzialności członków zarządu spółki określonej w art. 299 k.s.h. Zauważyć jednak należy, że przepis art. 298 k.s.h., podobnie jak inne przepisy wprowadzające wyłączną właściwość określonego sądu w pewnej kategorii spraw, ma niewątpliwie wyjątkowy charakter, przez co wykluczone jest, aby jego zastosowanie rozciągać na roszczenia, których odszkodowawczy charakter wywołuje daleko idące kontrowersje. Stąd też należy stanąć na stanowisku, iż przepis ten nie może mieć zastosowania do powództw o roszczenia z art. 299 §1 k.s.h. Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że sąd właściwy do rozpoznania sprawy o roszczenie z art. 299 §1 k.s.h. winien zostać ustalony albo na podstawie art. 27 §1 k.p.c. (sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej) albo na podstawie art. 35 k.p.c. (sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę)” (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 kwietnia 2013 roku, sygn. akt I ACz 627/13). 

Tymczasem jeżeli ustalimy już Sąd właściwy miejscowo według powyższych reguł, kolejną kwestią pozostaje skierowanie go do właściwego wydziału. W wypadku spraw z art. 299 k.s.h. jeżeli Powód prowadzi działalność gospodarczą, właściwym będzie Wydział Gospodarczy określonego Sądu, jako iż roszczenie dotyczące odpowiedzialności członków zarządu ma związek z prowadzoną  działalnością gospodarczą (art. 2 ust., 2 pkt. 2 ustawy z 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych).  Wbrew pozorom, skierowanie pozwu do właściwego wydziału jest istotne, gdyż może mieć wpływ na przedłużeni postepowania. Nie w każdym sądzie znajduje się wydział gospodarczy i w wypadku jego braku, sprawa zostanie skierowana do innego sądu, który będzie miejscowo właściwy. 

Pozdrawiam