środa, 28 marca 2018

Wystąpienie z powództwem przeciwko członkowi zarządu przed wszczęciem / zakończeniem postępowania egzekucyjnego, dowody bezskuteczności egzekucji wobec spółki

Z lektury art. 299 k.s.h. wynika, iż wykazanie bezskuteczności egzekucji jest warunkiem sine qua non uwzględnienie roszczenia przeciwko członkowi zarządu spółki kapitałowej. Bez spełnienia tej przesłanki powództwo podlega oddaleniu, zaś powód zostanie obciążony kosztami postępowania. W doktrynie i orzecznictwie powszechnym jest pogląd, że najbardziej reprezentatywnym dowodem na okoliczność bezskuteczności egzekucji jest postanowienie o jej umorzeniu ze względu na bezskuteczność. Jeżeli egzekucja trwa krótko i spółka nie dysponuje majątkiem to nie ma większego problemu i wierzyciel może czekać na ostateczne postanowienie. Są jednak przypadki, gdy z innych okoliczności wynika, ze spółka nie posiada majątku, bądź egzekucja przeciąga się i wierzyciel narusza się na zarzut przedawnienia, bądź kilkuletnią przewłokę, która oddala wizję jego zaspokojenia. W tym wypadku korzystnym jest szukanie dowodu na okoliczność bezskuteczności egzekucji na innej podstawie.

Analizując w tym zakresie poglądy judykatury i doktryny, w komentarzu A. Kidyby natknąłem się na klarowny wykaz dowodów bezskuteczności egzekucji, którymi kierować się wierzyciel przy wytaczaniu powództwa, a i członek zarządu przy formułowaniu zarzutów:
Przykładowymi dowodami bezskuteczności egzekucji mogą być w szczególności:
1)  postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości z tego powodu, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów (art. 13 ust. 1 pr. up.);
2)  postanowienie o umorzeniu postępowania upadłościowego z tego powodu, że majątek dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania (art. 361 ust. 1 pkt 1 pr. up.);
3)  stwierdzenie, że egzekucja na podstawie kodeksu postępowania cywilnego lub ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji, wszczęta przeciwko spółce co do całego jej majątku na wniosek osoby dochodzącej roszczenia od członków zarządu lub na wniosek innego podmiotu, nie dała rezultatu;
4) postanowienie komornika o umorzeniu postępowania - art. 824 § 1 pkt 3 k.p.c. (tak również SN w wyroku z dnia 10 lutego 2011 r., IV CSK 335/10, Biul. SN 2011, nr 4, s. 10; zob. również wyrok SA w Katowicach z dnia 21 marca 2017 r., V ACa 542/16, LEX nr 2272071, w którym podkreślono, że postanowienie komornika jest dokumentem urzędowym, a zatem jeśli skarżący twierdzi, że zawarte w nim oświadczenia organu egzekucyjnego nie są zgodne z rzeczywistością, to winien tę okoliczność udowodnić; innymi słowy skarżący winien był wykazać, że postępowanie egzekucyjne nie było bezskuteczne z tego powodu, że nie zostało skierowane do takich składników majątkowych spółki, które umożliwiłaby wierzycielowi zaspokojenie przysługującej mu wierzytelności);
5)  wynik zobowiązania spółki do wyjawienia majątku w trybie art. 913 i n. k.p.c. przed wszczęciem egzekucji lub w toku egzekucji prowadzonej przeciwko spółce na wniosek osoby dochodzącej roszczenia od członków zarządu lub na wniosek innej osoby;
6)  sprawozdanie finansowe spółki, wskazujące na to, że majątek spółki nie wystarcza na pokrycie wierzytelności przysługującej osobie dochodzącej roszczenia od członków zarządu;
7)  wykaz majątku spółki obejmujący składniki, z których mogłaby być przeprowadzona egzekucja, wraz z ich wyceną, z której będzie wynikało, iż należność wierzyciela nie znajdzie w drodze egzekucji pełnego zaspokojenia;
8)  odpis pełny z rejestru przedsiębiorców KRS (ewentualnie stosowne zaświadczenie wydane przez Centralą Informację), wskazujący, że spółka utraciła byt prawny i nie funkcjonuje w obrocie (por. wyrok SN z dnia 13 grudnia 2006 r., II CSK 300/06, Glosa 2007, nr 4, poz. 10);
9)  a także wszelkie inne dowody wskazujące, że w danej sytuacji nie jest realne uzyskanie zaspokojenia przez wierzyciela z pozostałego jeszcze majątku spółki”.  (A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art.299 Kodeksu spółek handlowych, LEX, stan prawny na dzień 30 czerwca 2017 roku). Przy tym wskazany katalog w żadnym razie nie jest zamknięty, zaś wierzyciele wszelkimi sposobami może wykazać, iż egzekucja skierowana przeciwko spółce okaże się bezskuteczna.

Przedstawiony pogląd jest o tyle daleko idący, że nawet, jeżeli wszczęto postępowanie egzekucyjne, bądź trwa postępowanie upadłościowe, wierzyciel może wystąpić z roszczeniem wobec członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (wyroku Sądu Najwyższego z dnia 25 marca 2015 roku, sygn. akt II CSK 402/14). Za przykład można wskazać sytuację, gdy w toku postępowania egzekucyjnego okazuje się, że jedynym składnikiem majątkowym spółki jest nieruchomość, zaś suma wierzytelności hipotecznych, bądź suma wierzytelności zgłoszonych w postępowaniach egzekucyjnych wobec spółki już na pierwszy rzut oka rażąco przekracza wartość nieruchomości. Co więcej, nawet, jeżeli postępowanie egzekucyjne nie zostało wszczęte, wierzyciele do wykazania bezskuteczności egzekucji może informacje o innych toczących się postępowaniach egzekucyjnych wobec spółki i ich bezskuteczności. 

Przy okazji omawianego tematu należy wskazać również, iż wierzyciel narazi się na przegraną w ewentualnym procesie, jeżeli dysponował tytułem egzekucyjnym przeciwko spółce, ale zwlekał z wszczęciem egzekucji. Zdaniem Sadu Najwyższego stanowi to niewykazanie bezskuteczności egzekucji, zaś w mojej ocenie jest to również przykład nadużycia prawa przez powoda (por. wyrok Sadu Najwyższego z dnia 24 czerwca 2004 roku, sygn. akt III CK 107/03). 

Kwitując przedmiotowy pogląd należy przywołać wyrok Sądu Najwyższego z dnia 26 czerwca 2003 roku, sygn. akt V CKN 416/01, gdzie stwierdzono, iż: Ustalenie przewidzianej w art. 298 § 1 KH (art. 299 § 1 KSH) przesłanki bezskuteczności egzekucji może nastąpić na podstawie każdego dowodu, z którego wynika, że spółka nie ma majątku pozwalającego na zaspokojenie wierzyciela pozywającego członków zarządu. Powyższy brak precyzyjności daje wierzycielowi szerokie pole do wykazania, iż z majątku spółki nie zdoła się zaspokoić. Otwarcie takiej możliwości działa również na niekorzyść powoda w procesie, tj. jeżeli nie wykaże on, iż w danym terminie wiedział o bezskuteczności egzekucji, zaś pozwany członek zarządu podniesienie i udowodni tą okoliczność, zaniechanie powoda z pewnością negatywnie odbije się na zasadności jego roszczenia, jeżeli równocześnie wystąpią podstawy do uwzględnienia zarzutu przedawniania.

Niniejszy temat prezentuje dwie dyspozycje do działania dla powoda i pozwanego w procesie prowadzonym na podstawie art. 299 k.s.h. Obie strony winny poszukiwać dowodów na okoliczność bezskuteczności egzekucji. Wierzyciel, nie czekając na wydanie postanowienia przez komornika sądowego, winien wytoczyć pozew przeciwko członkowi zarządu dysponując innymi dowodami na tą okoliczność, zaś pozwany członek zarządu winien wykorzystywać jego zaniechania i zmierzać do ustalenia jak najwcześniejszego terminu przedawniania roszczenia, a następnie podnosić zarzut przedawnienia.

Pozdrawiam

poniedziałek, 26 lutego 2018

Przedawnienie roszczenia przeciwko członkowi zarządu spółki z o.o. z art. 299 k.s.h., jak bronić się w procesie zarzutem przedawniania

W niniejszym temacie rozważę kwestię obrony członka zarządu za pomocą zarzutu przedawnienia Generalnie, pozwanemu w procesie toczącym się na podstawie art. 299 k.s.h. powinno zależeć na wykazaniu dwóch kwestii:
1. Możliwie najkrótszego okresu przedawnienia roszczenia;
2. Możliwie najwcześniejszego momentu rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia.
Korelacja właściwego wykazania powyższych przesłanek stwarza duże prawdopodobieństwo, udowodnienia, że roszczenie powoda jest przedawnione.




1. Długość okresu przedawnienia

W odniesieniu do niniejszej kwestii pozycja członka zarządu jest zdecydowanie uprzywilejowana. Już samo podniesienie w odpowiedzi na pozew suchego zarzutu o treści „roszczenie powoda jest przedawnione” obliguje Sąd do zbadania powyższej kwestii i wypowiedzenie się w orzeczeniu w kontekście jego zasadności. Sąd nie bada przedawnienia roszczenia z urzędu (na szczęście), jednak zobowiązany jest odnieść się do tej kwestii, jeżeli zarzut zostanie podniesiony. Na zarzut pozwanego to powód zaprzecza, że roszczenie nie jest przedawnione i wskazuje konkretną argumentację. 
Choć wystarczy samo podniesienie zarzutu przedawnienia, będzie miał on zdecydowanie większą merytoryczną wartość jeżeli zostanie właściwie uargumentowany. Pozwany winien więc wskazać przede wszystkim, jaka jego zdaniem jest długość okresu przedawnienia, który znajduje zastosowanie w przedmiotowej sprawie. W POŚCIE dotyczącym rozpatrywania zarzutu przedawnienia z perspektywy powoda zasygnalizowałem, iż istnieją rozbieżności, szczególnie w doktrynie, dotyczące czasu trwania wskazanego okresu. Pozwany po raz kolejny znajduje się na uprzywilejowanej pozycji, gdyż w judykaturze zakorzenił się odszkodowawczy charakter odpowiedzialności z art. 299 k.s.h. i co za tym idzie, trzyletni termin przedawnienia z art. 4421 k.c. Przedstawię tu choćby orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Białymstoku: „Odpowiedzialność z art. 299 KSH jest odpowiedzialnością odszkodowawczą ex delicto. Konsekwencją tego stanowiska jest przyjęcie, że podstawą prawną dla rozstrzygania kwestii przedawnienia roszczeń z tego tytułu jest art. 4421 KC, a co za tym idzie poddanie tego roszczenia trzyletniemu terminowi przedawnienia.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 11 sierpnia 2016 roku, sygn. akt I ACa 233/16). Pogląd jasny, prosty i klarowny, przerzucający na Powoda konieczność wykazania, iż roszczenie nie podlega ww. terminowi.
Jeżeli zaś powodem jest podmiot profesjonalnie zajmujący się dochodzeniem wierzytelności, pozwany może również podnieść argument, iż nawet gdyby Sąd uznał przedawnienie na zasadach ogólnych, to roszczenie wynika z prowadzenia działalności gospodarczej i na podstawie art. 118 k. c. podlega trzyletniemu terminowi przedawnienia.


2. Początek biegu okresu przedawnienia

Często zdarza się jednak, że strony nie prowadza sporu w przedmiocie długości okresu przedawnienia, gdyż powód szybko skierował sprawę do Sądu. Pozwanemu pozostaje wtedy polemika z ustaleniem początku biegu przedawnienia, która wymaga od niego więcej zaangażowania. W statystycznej sprawie z art. 299 k.s.h powód przekłada z pozwem postanowienie o umorzeniu postępowania egzekucyjnego, który dostatecznie wykazuje moment dowiedzenia się o szkodzie i rozpoczęcie biegu terminu przedawnienia. Dopiero to pozwany może kwestionował wskazaną okoliczność i obalić domniemanie wynikając z tego dokumentu. Jego działania powinny być ukierunkowane na udowodnienie faktu, iż powód już na długo przed wydaniem postanowienia o umorzeniu postępowanie egzekucyjnego wiedział, że egzekucja z majątku spółki okaże się bezskuteczna. W przedmiocie ustalania początku biegu terminu przedawniania szerzej wypowiadałem się w jednym z poprzednich POSTÓW. Niemniej jednak podpowiem, iż pozwany powinien dokonać retrospekcji dokumentacji i skupić się jakimkolwiek dowodzie wykazującym, iż powód powinien wiedzieć o złej sytuacji finansowej spółki. W szczególności ma to zasadnicze znaczenie, jeżeli powód po wydaniu tytułu egzekucyjnego wobec spółki zwlekał z wszczęciem postępowania egzekucyjnego. Przykładem mogą być informacje udzielane przez komornika o stanie egzekucji, informacje wynikające z Monitora Sądowego i Gospodarczego oraz znajdujące się w aktach rejestrowych spółki. Z doświadczenia wiem, iż kwerenda dokumentacji rejestrowej i akt egzekucyjnych może nawet w bardzo oczywistej sprawie dostarczyć bardzo interesujących i nieoczywistych informacji oraz argumentów dla pozwanego. 

Na zakończenie wypada wspomnieć, iż zarzut przedawniania jako dotyczący prawa materialnego nie może być uznany jako spóźniony w rozumieniu przepisów k.p.c. i można powoływać się na niego nawet przed Sądem II instancji. Szerzej na ten temat wypowiada się np Sąd Okręgowy w Łodzi w wyroku z dnia 13 października 2016 roku, sygn. akt II Ca 883/16.


Pozdrawiam
Tomasz Duda

wtorek, 6 lutego 2018

Wzór odpowiedzi na pozew w sprawie przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczona odpowiedzialnością z objaśnieniami

Tym razem kolejny pragmatyczny post z wzorem odpowiedzi na pozew. Mam nadzieję, że będzie przydatny dla byłego członka zarządu, pozwanego w sprawie z art. 299 k.s.h., który zdecyduje się na samodzielną obronę. Przypominam przy tym oczywiście, iż do każdego postępowania należy podejść indywidualnie i nie istnieje coś takiego jak uniwersalny wzór. Poniższy post ma za zadanie jedynie zobrazować pismo procesowe i nie stanowi porady prawnej. 




.............. (miejscowość), dnia (data)

Sąd Rejonowy/Okręgowy w .............. (oznaczenie Sądu) 
Wydział ...... (numer) Gospodarczy 
........................ (adres sądu)



Sygnatura akt : .............. (sygnatura zawarta na zawiadomieniu, otrzymanym z Sądu)

Powód:      .................... (oznaczenie Powoda lub Powodów, adres zamieszkania),

Pozwany:   ................................. (oznaczenie Pozwanego lub Pozwanych, adres) 



ODPOWIEDŹ
NA POZEW

Działając imieniem własnym, składam odpowiedź na pozew z dnia ............. (data) , doręczony mi wraz z uzasadnieniem w dniu ...................  (Sąd zawsze wyznacza termin na wniesienie odpowiedzi na pozew, z reguły jest to 14 dni) wnosząc o:
1. oddalenie powództwa;
2. zasądzenie kosztów postępowania;
3.dopuszczenie i przeprowadzenie dowodów wskazanych w treści pisma na przedstawione tam okoliczności;
4. przeprowadzenie rozprawy również pod moją nieobecność;

ewentualnie
5. zwrócenie się do Sądu Rejonowego w ........... Wydział ............. Gospodarczy KRS o dostarczenie akt rejestrowych spółki ........................  zarejestrowanej pod nr KRS .......................... oraz przeprowadzenie dowodów z dokumentów zalegających w tych aktach na przedstawione okoliczności;
6. zwrócenie się do Komornika Sądowego ...... o o dostarczenie akt egzekucyjnych, postępowania toczącego się pod sygnaturą akit ....................... oraz przeprowadzenie dowodów z dokumentów zalegających w tych aktach na przedstawione okoliczności;



UZASADNIENIE

W treści uzasadnienia należy powołać wszystkie twierdzenia, dowody i zarzuty. Jeżeli nie zostaną zawarte w treści odpowiedzi na pozew, sąd może oddalić je na późniejszym etapie sprawy, jako spóźnione. 


Podnoszę zarzut:
1. Przedawnienia roszczenia ............
2. Braku legitymacji biernej Pozwanego do udziału w niniejszym postępowaniu ...................
3. Potrącenia roszczenia ...........................
4. Niewykazania przesłanek odpowiedzialności Pozwanego  z art. 299 k.s.h.
- brak wykazania bezskuteczności egzekucji;
- brak wierzytelności wobec spółki;


W ocenie Pozwanego, nie ponosi on odpowiedzialności z tytułu zobowiązań spółki ...........  bowiem (uzasadnienie przesłanek egzoneracyjnych):
1. wniosek o ogłoszenie upadłości nie został złożony bez jego winy;
2. sytuacja finansowa spółki była dobra i nie występowała konieczność złożenia wniosku, gdy Pozwany był członkiem zarządu;
3. wierzyciel nie poniósł szkody, bowiem nawet gdyby wniosek złożono we właściwym terminie, Powód by się nie zaspokoił;
4. Pozwany we właściwym czasie złożył wniosek o ogłoszenie upadłości (analogicznie wniosek o otwarcie postępowania restrukturyzacyjnego);

Dowody:
1. dokumenty ........
2. zeznania świadka ...............
3. przesłuchanie stron 
- na okoliczność ................

4. dowód z opinii biegłego ds. księgowości i rachunkowości
- na okoliczność ustalenia czasu właściwego do złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości (bardzo uniwersalna okoliczność)




Imieniem własnym - Pozwany

Załączniki:
1. odpis odpowiedzi n a pozew;
2. ..................................










piątek, 2 lutego 2018

Oddalenie wniosku o głoszenie upadłości na podstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego, a bezskuteczność egzekucji i przedawnienie roszczeń z art. 299 k.s.h.

W dzisiejszym poście poruszę temat sporny w orzecznictwie i odnoszący się jednocześnie do wielu aspektów odpowiedzialności członków zarządu za zobowiązania spółek kapitałowych, istotny z punktu widzenia każdej ze stron w ww. procesie.
Mowa tutaj o sytuacji, gdy spółka, wobec której pierwotnie dochodzono wierzytelności zgłosiła wniosek o ogłoszenie upadłości, jednak został on oddalony na podstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego (do 31 grudnia 2015 roku prawa upadłościowego i naprawczego), bowiem został zgłoszony zbyt późno, gdy spółka nie dysponowała już majątkiem pozwalającym na zaspokojenie nawet kosztów postępowania.
Precyzując, oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości na ww. podstawie jest istotne w kontekście wykazania przesłanki bezskuteczności egzekucji wobec spółki i przedawniania. Poniżej postaram się przedstawić wieloaspektowość powyższego tematu i mam nadzieję, że uda mi się przekazać przejrzyście, na ile to możliwe….

fot. picjumbo.com



Tytułem wprowadzenia należy przypomnieć, iż powszechnym jest pogląd, że bezskuteczność  egzekucji wynika z postanowienia komornika sadowego o umorzeniu postępowania egzekucyjnego na podstawie art. 824 §1 pkt. 3 k.p.c., jednakże jest możliwym wykazanie wcześniejszego terminu, w którym wierzyciel dowiedział się, że swojej wierzytelności nie wyegzekwuje. Odnosząc się do artykułu art. 13 ust 1 prawa upadłościowego: „sąd oddali wniosek o ogłoszenie upadłości, jeżeli majątek niewypłacalnego dłużnika nie wystarcza na zaspokojenie kosztów postępowania lub wystarcza jedynie na zaspokojenie tych kosztów”. Powyższa norma wprost uzasadnia argumentację, iż Sąd rozpoznając ww. wniosek bada sytuację finansowa spółki i ocenia merytorycznie wniosek i stan jej majątku. Ponadto brzmienie powyższej normy uzasadnia, iż oddalenia wniosku następuje na analogicznej podstawie, co umorzenie postępowania egzekucyjnego z mocy art. 824 §1 pkt. 3 k.p.c., który stanowi iż umorzenie postępowania następuje: „jeżeli jest oczywiste, że z egzekucji nie uzyska się sumy wyższej od kosztów egzekucyjnych”. Tym samym, z korelacji powyższych przepisów można uznać, iż oddalenie wniosku o ogłoszenie upadłości na ww. podstawie jest wystarczającym do ustalenia, iż spółka jest niewypłacalna, zaś powyższe ma równoznaczny walor, co postanowienie komornika o umorzeniu postępowania egzekucyjnego ze względu na bezskuteczność. Tymczasem z mocy art. 41 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym wynika, iż w Krajowym Rejestrze Sadowym umieszcza się m. in. informację o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 13 ustawy z dnia 28 lutego 2003 r. - Prawo upadłościowe, często wbrew obowiązkowi są one również publikowane w Monitorze Sądowym i Gospodarczym.  Interpretacja powyższych przepisów, daje możliwość wyciągnięcia dwóch zasadniczych wniosków:
- postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości na podstawie art. 13 ust. 1 p.u. pozwala stwierdzić, iż egzekucja wobec spółki okaże się bezskuteczna i wystąpić z powództwem przeciwko członkowi zarządu;
- umieszczenie postanowienia o oddaleniu wniosku na ww. podstawie w Dziale IV rejestru przedsiębiorców bądź w Monitorze Sądowym i Gospodarczym stanowi pierwszy termin, kiedy wierzyciel dowiedział się o bezskuteczności egzekucji, a tym samym od tego momentu rozpoczyna się bieg przedawniania roszczenia;
Powyższe, skądinąd daleko idące stanowisko jest szeroko akceptowane w judykaturze. Przykładowo, Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 19 czerwca 2009 r., sygn. akt V CSK 460/089, stwierdził, że ,,dowodem świadczącym także o bezskuteczności egzekucji jest wydanie postanowienia oddalającego wniosek o ogłoszenie upadłości ze względu na to, iż majątek dłużnika nie wystarcza nawet na zaspokojenie kosztów postępowania upadłościowego. Postępowanie upadłościowe jest bowiem rodzajem egzekucji uniwersalnej,( por. również wyrok Sądu Najwyższego - Izba Cywilna z dnia 18 lutego 2015 roku, sygn. akt I CSK 9/14 – analogiczne stanowisko). Wskazany pogląd akceptuje również judykatura (A. Kidyba, Komentarz aktualizowany do art.299 Kodeksu spółek handlowych, LEX, stan prawny 30 czerwca 2017 roku).

Wydawać by się mogło, że powyższe orzeczenia Sądu Najwyższego przesądzają przedmiotową kwestię. Okazuje się., że nic bardziej mylnego. Do wywodu prawnego należy natomiast dodać art. 42 ustawy o Krajowym Rejestrze Sądowym, który świadomie wcześniej pominąłem, a stanowiący, iż dane wymienione w art. 41 ( tj. postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości na odstawie art. 13 ust. 1 prawa upadłościowego, nie są objęte domniemaniem określonym w art. 17 ust. 1 (prawdziwości danych w Krajowym Rejestrze Sądowym), a wpisy tych danych nie podlegają obowiązkowi ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym. W konsekwencji pojawia się wątpliwość, czy wierzyciel powinien dawać im wiarę oraz czy są dla niego wiążące, skoro nie rozciąga się na nie, wskazane wyżej domniemanie.  Przedstawione normy stanowią wodę na młyn do wykształcenia się w judykaturze również poglądu odmiennego. Sąd Apelacyjny w Krakowie w wyroku z dnia 11 kwietnia 2013 roku, sygn. akt I ACa 217/13 wskazuje wszak, iż: Nie można przyjąć, że termin przedawnienia roszczeń przeciwko członkowi zarządu spółki z o.o. biegnie od ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym postanowienia o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości, który to fakt świadczy o braku majątku na pokrycie kosztów egzekucji. Konsekwentnie ten sam Sąd w kolejnym orzeczeniu z dnia 11 kwietnia 2013 roku, sygn. akt I ACa 217/13 stwierdza, iż: „(…)z orzeczenia o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości wynika brak majątku na pokrycie kosztów a nie zupełny brak majątku. Wiedza poszkodowanego o szkodzie musi być na tyle dokładna, by mógł on, wytaczając powództwo o jej naprawienie, określić na czym polega ona polega . O "dowiedzeniu się o szkodzie" można mówić wtedy, gdy poszkodowany zdaje sobie sprawę z ujemnych następstw zdarzenia wskazujących na fakt powstania szkody tj., gdy ma "świadomość doznanej szkody" a nie już wówczas , gdy powinien mieć taką świadomość. Dopóki tak rozumiane dowiedzenie się o szkodzie nie nastąpi, dopóty bieg przedawnienia w ogóle nie może się rozpocząć ( por. wyrok SN z dnia 21 października 201 lr. sygn. akt IV CSK 46/11 nie publ.). Ponadto w świetle art. 299K.s.h. , który wprost wiąże odpowiedzialność członka zarządu z bezskutecznością egzekucji , wniesienie powództwa przeciwko członkowi zarządu jeszcze przed zakończeniem egzekucji, mogłoby wywołać zarzut przedwczesności. Odpowiedzialność członka zarządu na wskazanej podstawie stanowi szczególny przypadek odpowiedzialności deliktowej co nie może być pominięte przy ocenie zarzutu przedawnienia. W tym więc przypadku termin przedawnienia biegnie więc od umorzenia postępowania egzekucyjnego. Postanowienie o oddaleniu wniosku o ogłoszenie upadłości zostało wydane, gdy ta egzekucja jeszcze się toczyła. Dla strony powodowej dopiero w momencie umorzenia tej egzekucji okazało się , że jest ona bezskuteczna skoro wynikający z ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym fakt braku majątku na pokrycie kosztów egzekucji nie musiał być prawdziwy , jak też ogłoszenie nie określało w pełni stanu majątkowego upadłego. Wiedza organu strony powodowej o umorzeniu postępowania egzekucyjnego przez organ egzekucyjny stanowi moment, od którego należy liczyć termin przedawnienia.”  Wyraźnie widać więc, że sąd krakowski nie zaakceptował wskazanego poglądu i rygorystycznie postrzega kwestię dowiedzenia się o bezskuteczności egzekucji. Na marginesie dodam, iż w cytowanym orzeczeniu Sąd Apelacyjny kwestionuje nie tylko prawdziwość ogłoszenia w Monitorze Sądowym i Gospodarczym, ale również i wpis w dziale IV rejestru przedsiębiorców. Ciekawym jest również, iż z doświadczenia wiem, ze Sąd Rejonowy dla Krakowa – Śródmieścia w Krakowie również reprezentuje odmienne do Sądu Apelacyjnego przekonanie, opowiadając się za pierwszym, z ww. poglądów.

Wskazana rozbieżność i dwa zupełnie odmienne poglądy stanowią kolejny spór w judykaturze, jakich pełno w kontekście odpowiedzialności członków zarządu na podstawie art. 299 k.s.h.  Daje ona również szerokie pole do podnoszenia argumentacji na potwierdzenie dowolnego z przedstawionych stanowisk.

Pozdrawiam.

czwartek, 25 stycznia 2018

Właściwość sądu w sprawach przeciwko członkom zarządu z art. 299 k.s.h.

Sporządzając pozew przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością właściwe już od początku spotykamy się z problemem, do jakiego Sądu go skierować, tak aby nie narazić się na zarzut pozwanego i nie doprowadzić do zbędnego przedłużenia postępowania, które z naszej perspektywy powinno trwać jak najkrócej.

Kwestia właściwości rzeczowej jest klarowna – jeżeli roszczenie przekracza kwotę 75.0000,00 zł, sprawę kierujemy zgodnie z art. 17 pkt. 4 k.p.c. sprawę kierujemy do Sadu Okręgowego.  
Tymczasem, jeżeli zagłębimy się w temat właściwości miejscowej, sprawia ona już większy problem. Z pozoru, kwestia ta wydaje się oczywista i rozstrzygnięta. Zgodnie z art. 298 k.s.h. powództwo o odszkodowanie przeciwko członkom organów spółki oraz likwidatorom wytacza się według miejsca siedziby spółki. Co więcej, wydawać by się mogło, iż ze względu na odszkodowawczy charakter roszczenia z art. 299 k.s.h., w niniejszym przypadku zastosowanie powinien znaleźć wskazany przepis. Tak tez orzecznictwo, w dużej mierze aprobuje wskazanie właściwości miejscowej według siedziby spółki, w której funkcje członków zarządu sprawowali pozwani. 

Jednak okazuje się, że ustalenie powyższego nie jest tak jednoznacznie jakby się to mogło wydawać . Już bowiem w komentarzu do art. 298 k.p.c. można przeczytać, iż: „Przyjmuje się, że przepis art. 298 KSH odnosi się do powództw o odszkodowanie wytaczanych przeciwko członkom zarządu lub likwidatorom. Nie może on być podstawą ustalenia właściwości sądu w sprawach określonych w art. 291 i 299 KSH oraz nie wchodzi w grę przy dochodzeniu roszczeń w oparciu o art. 175 i 198 KSH. Przepis art. 298 KSH dotyczy roszczeń odszkodowawczych (wytaczanych przez spółkę, wspólników i innych uprawnionych) skierowanych przeciwko członkom organów spółki (art. 292, 293, 295 KSH oraz art. 415 KC)” (J. Strzępka (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Wyd. 7, Warszawa 2015).
Z doświadczenia powiem, iż przeciwko argumentacji, iż w przypadku powództwa z at. 299 k.s.h. właściwym miejscowo jest Sąd według siedziby spółki opowiada się bliski mi szczególnie Sąd Okręgowy i Sąd Apelacyjny w Krakowie.  Nawet podczas wykładu, w którym uczestniczyłem, jeden z krakowskich sędziów wskazał, iż powództwo z art. 299 k.s.h. owszem według miejsca siedziby spółki, ale nie w Krakowie, gdyż tutaj zarzuty niewłaściwości miejscowej sądu z argumentacją, iż właściwy jest Sąd miejsca zamieszkania pozwanego będą uwzględniane. 

Powyższe znajduje uzasadnienie w stanowisku Sądu Apelacyjnego w Krakowie,  który stwierdził, iż: „Odnosząc się w pierwszej kolejności do kwestii właściwości miejscowej Sądu Okręgowego w Krakowie do rozpoznania złożonego przez uprawnionych wniosku o udzielenie zabezpieczenia, wskazać należy, iż ustalanie sądu właściwego na podstawie art. 298 k.s.h. w przypadku powództw opartych na regulacji art. 299 k.s.h. istotnie wywołuje w doktrynie i orzecznictwie pewne kontrowersje. Są one w głównej mierze efektem wątpliwości co do odszkodowawczego charakteru odpowiedzialności członków zarządu spółki określonej w art. 299 k.s.h. Zauważyć jednak należy, że przepis art. 298 k.s.h., podobnie jak inne przepisy wprowadzające wyłączną właściwość określonego sądu w pewnej kategorii spraw, ma niewątpliwie wyjątkowy charakter, przez co wykluczone jest, aby jego zastosowanie rozciągać na roszczenia, których odszkodowawczy charakter wywołuje daleko idące kontrowersje. Stąd też należy stanąć na stanowisku, iż przepis ten nie może mieć zastosowania do powództw o roszczenia z art. 299 §1 k.s.h. Mając powyższe na uwadze stwierdzić należy, że sąd właściwy do rozpoznania sprawy o roszczenie z art. 299 §1 k.s.h. winien zostać ustalony albo na podstawie art. 27 §1 k.p.c. (sąd miejsca zamieszkania strony pozwanej) albo na podstawie art. 35 k.p.c. (sąd, w którego okręgu nastąpiło zdarzenie wywołujące szkodę)” (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 18 kwietnia 2013 roku, sygn. akt I ACz 627/13). 

Tymczasem jeżeli ustalimy już Sąd właściwy miejscowo według powyższych reguł, kolejną kwestią pozostaje skierowanie go do właściwego wydziału. W wypadku spraw z art. 299 k.s.h. jeżeli Powód prowadzi działalność gospodarczą, właściwym będzie Wydział Gospodarczy określonego Sądu, jako iż roszczenie dotyczące odpowiedzialności członków zarządu ma związek z prowadzoną  działalnością gospodarczą (art. 2 ust., 2 pkt. 2 ustawy z 24 maja 1989 r. o rozpoznawaniu przez sądy spraw gospodarczych).  Wbrew pozorom, skierowanie pozwu do właściwego wydziału jest istotne, gdyż może mieć wpływ na przedłużeni postepowania. Nie w każdym sądzie znajduje się wydział gospodarczy i w wypadku jego braku, sprawa zostanie skierowana do innego sądu, który będzie miejscowo właściwy. 

Pozdrawiam

czwartek, 18 stycznia 2018

Kiedy Sąd powinien z urzędu dopuścić dowód z opinii biegłego sądowego

Dziś opowiem o kolejnym praktycznym problemie związanym z prowadzeniem spraw przeciwko członkom zarządu. Mowa to o dowodzie z opinii biegłego, który często odgrywa zasadnicza rolę z punktu widzenia odpowiedzialności członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, bowiem pozwala na ustalenie właściwego czasu do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki, a tym samym umożliwia ekskulpację pozwanego w procesie.  

Photo by Mikhail Pavstyuk from Unsplash.com


W pewnych sytuacjach jednak może zajść korelacja niekorzystnych okoliczności, gdy Sąd zwolnic od kosztów zaliczki na biegłego sądowego nie chce, zaś pozwany nie może uiścić tego wydatku. Dodać wypada przy tym, iż zaliczki pobierane na poczet opinii biegłego sądowego opiewają na kwoty niebotyczne, w wysokości 1000, 2000 zł czy nawet 4000 zł (spotkałem się raz z taką zaliczką – Sąd chyba w tym przypadku dowodu z opinii biegłego po postu nie chciał przeprowadzić). Czy istnieje możliwość, aby w tej sytuacji Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z urzędu?

Istnieje i w takim przypadku pozostaje Pozwanemu walka na argumenty. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Tymczasem stosownie do art. 232 zd. 1 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Powyższe normy ustanawiają zasadę kontradyktoryjności– fundamentalną z punktu widzenia prowadzenia procesu cywilnego. Przy tym Sądy raczej sztywno trzymają się ww. zasady i szczególnie w sprawach na tle prowadzenia działalności gospodarczej, nie chcą odstępować od ww. reguł.
Od powyższego przewidziano jednak odstępstwo, które zawiera art. 232 zd. 2 k.p.c. Mianowicie Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Powyższa norma jest nader ogólna i nie zawiera żadnych przesłanek, kiedy wskazany dowód z urzędu ma być przeprowadzony, jednak znajduje to uzasadnienie w orzecznictwie.   

Z perspektywy niniejszego postu pominę kwestię innych wniosków dowodowych, skupiając się typowo na dowodzie z opinii biegłego sądowego. Otóż Sąd Najwyższy w tegorocznym orzeczeniu wskazał precyzyjnie, kiedy Sąd narusza art. 232 zd. 2 k.p.c. i powyższy dowód powinien przeprowadzić. „Artykuł 232 zd. 2 k.p.c. stanowi wyjątek od zasady kontradyktoryjności, a dopuszczenie przez sąd dowodu z urzędu może nastąpić jedynie wtedy, gdy nie ma innej możliwości doprowadzenia do właściwego rozstrzygnięcia sprawy. Jest to prawo sądu, a nie obowiązek, stąd skorzystanie z tego uprawnienia uzależnione jest od oceny sytuacji procesowej danej sprawy. Przyjmuje się, że dopuszczenia dowodu z urzędu nie wyklucza reprezentowanie strony przez zawodowego pełnomocnika. Niemniej celowość dopuszczenia dowodu z urzędu, zachodzi wówczas, gdy dowód z opinii biegłego jest niezbędny, a sąd nie podejmując takiej czynności dopuszcza się naruszenia art. 232 zd. 2 KPC.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2017 roku, sygn. akt V CSK 629/16, Legalis).  
Chociaż z pozoru powyższa norma znajduje zastosowanie jedynie w sytuacji, kiedy strona wbrew wymogowi art. 232 zd. 1 k.p.c nie powołała stosownego wniosku dowodowego, to również należy ją stosować odpowiednio do stanu faktycznego opisanego na początku, tj. gdy co prawda wniosek się pojawił, jednak wobec nieopłacenia zaliczki na opinię, wskazany dowód podlegał oddaleniu. Znajduje to doprecyzowanie w orzecznictwie: W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uznał powództwo za usprawiedliwione co do zasady. Jednocześnie oddalił wnioski powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z powodu przekroczenia terminu do uiszczenia zaliczki na poczet kosztów przeprowadzenia dowodu, a następnie z powołaniem się na zasadę prekluzji dowodowej (art. 207 § 3 KPC). Nie ulega przy tym wątpliwości, że wykazanie wysokości roszczenia wymagało wiadomości specjalnych, a zatem konieczne było przeprowadzenia na tę okoliczność dowodu z opinii biegłego. W tej sytuacji nieprzeprowadzenie przez Sąd I instancji tego dowodu, pomimo że powód ostatecznie uiścił (choć z przekroczeniem terminu sądowego) zaliczkę na poczet wydatków związanych ze sporządzeniem opinii w żądanej przez sąd wysokości, a zasada powództwa była nie tylko uprawdopodobniona, ale - co wynika wprost z uzasadnienia Sądu Iinstancji - udowodniona, musi być ocenione jako rażące naruszenie normy wynikającej z art. 232 zd. 2 KPC.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 października 2012 roku, sygn.akt I ACa 758/12). 
Z lektury powyższych orzeczeń wynika, iż sytuacja, w której pojawia się konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego występuje, gdy z punktu widzenia rozstrzygnięcia postepowania konieczne jest  przeprowadzenie jakiegoś dowodu, zaś okoliczności nie mogą być wyjaśnione w inny sposób. Jakkolwiek zdarzają się wyjątki (jak w wyroku będącego tematem jednego z moich poprzednich postów), z reguły powszechna jest opinia, iż do ustalenia dnia, w którym zarząd winien wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości koniecznym jest zasięgnięcie wiadomości specjalnych od podmiotu trzeciego – tj. opinii biegłego. Co więcej, jeżeli Sąd zobowiąże Pozwanego do uiszczenia zaliczki na poczet opinii biegłego, celem jego dopuszczenia, to sam podkreśla, iż przeprowadzenie wskazanego dowodu jest niezbędne z punktu widzenia rozstrzygnięcia.W konsekwencji logicznym jest wniosek, iż Sąd powinien dopuścić i przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego, zaś Pozwanego obciążyć jego kosztami w orzeczeniu kończącym postępowanie. 

Jakkolwiek wskazane orzeczenia klarownie przedstawiają przesłanki, kiedy Sąd winien dopuścić dowód z urzędu, tym niemniej ww. praktyka stosowana jest incydentalnie i  nader restrykcyjnie. Być może wiąże się to z zamiarem uniknięcia nadużyć w toku prowadzenia postępowań sądowych.

Niemniej jednak, jeżeli w sprawie, której jesteśmy uczestnikiem – Pozwanym korzystnym jest zastosowanie powyższej linii obrony i wskazanie, że w sprawie istnieje konieczność dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z urzędu, należy ją zastosować choćby ze względu na możliwość podniesienia stosownego zarzutu w apelacji. 

Pozdrawiam



piątek, 12 stycznia 2018

Wygrana w I instancji, czyli jak brak doręczenia zawiadomienia o wszczęciu egzekucji może świadczyć o braku jej prowadzenia

Będzie to kolejna historia z serii "art. 299 k.s.h. w boju". Tym razem jeden z banków posiadał wierzytelność wobec spółki X, gdzie prezesem zarządu był klient – Pozwany. Wierzytelność na kwotę ponad 300.000 zł.  Naturalnym celem Banku. Po uzyskaniu postanowienia o umorzeniu postępowania egzekucyjnego ze względu na jego bezskuteczność naturalną koleją rzeczy było to, że Bank skierował się do byłego prezesa zarządu.

W oderwaniu od całej taktyki procesowej i argumentacji powołanej w toku sprawy, pozwany podniósł m. in. zarzut braku wykazania bezskuteczności egzekucji z uwagi, iż spółka posiadała majątek oraz wymagalne wierzytelności.
Sąd po pobieżnej (w mojej ocenie) analizie dokumentów zamknął rozprawę bez przeprowadzenia głównych dowodów i powództwo oddalił. Wszyscy byli ciekawi uzasadnienia orzeczenia, które okazało się zaskakujące, ale nie satysfakcjonujące. 
Zdjęcie wyroku, skądinąd Sądu Okręgowego, przesyłam poniżej.  








Jakie było uzasadnienie. Sąd Okręgowy uznał, iż:
1. w aktach egzekucyjnych nie ma dowodu skutecznego doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania egzekucyjnego, a jedynie informacja o pozostawieniu zawiadomienia w aktach ze skutkiem doręczenia;
2. art. 136 k.p.c odnoszący się o pozostaniu w aktach komorniczych zawiadomienia o wszczęciu postępowania egzekucyjnego ze skutkiem doręczenia, wobec treści przepisów szczególnych, np. art. 802 k.p.c., które wyłączają jego zastosowanie w związku z art. 13 § 2 k.p.c. ;
3. W konsekwencji nie sposób przyjąć, iż postępowanie egzekucyjne zostało w ogóle wszczęte, a w konsekwencji, iż wykazano bezskuteczność egzekucji;
Dla Sądu nie miało znaczenia, iż postępowanie faktycznie toczyło się, zaś komornik sądowy wydal postanowienie o jego umorzeniu ze względu na bezskuteczność.

Powyższa argumentacja, jakkolwiek bardzo śmiała i kategoryczna znajduje uzasadnienie w poglądach orzecznictwa. Przytoczyć trzeba choćby orzeczenie: „Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji jest pierwszą czynnością podejmowaną bezpośrednio wobec dłużnika w postępowaniu egzekucyjnym. Przy tej czynności, stosownie do art. 761 § 3 KPC, komornik winien pouczyć dłużnika o obowiązku powiadomienia organu egzekucyjnego w terminie 7 dni o każdej zmianie miejsca swego pobytu trwającej dłużej niż jeden miesiąc i o skutkach zaniechania tego obowiązku (art. 136 § 2 zdanie 1 oraz art. 762 § 1 zdanie 2 KPC), który realizuje się w stosunku do dłużnika, który został już zawiadomiony o wszczęciu egzekucji (art. 761 § 3 KPC). Na postępowanie egzekucyjne nie rozciąga się bowiem obowiązek określony w art. 136 § 1 i 2 KPC, trwający w toku postępowania sądowego”. (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 września 2012 roku, sygn. akt I ACz 1299/12). 

Niemniej jednak, wobec braku wypowiedzenia się Sądu w kwestiach zasadniczych, utrzymanie w obrocie prawnym orzeczenia było mocno wątpliwe. Tak również stwierdził Sąd Apelacyjny, który uchylił wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Nie posiadam uzasadnienia Sądu II instancji, jednak z tego, co pamiętam z rozprawy Sąd pominął zupełnie kwestię wywodu prawnego Sądu Okręgowego (tak było najwygodniej), wymijająco wskazując, iż ten nie ustalił zupełnie stanu faktycznego sprawy, nie wypowiedział się w kwestii spełnienia przesłanek wytoczenia powództwa, ani zarzutów Pozwanego, a w konsekwencji wyrok nie może się ostać.
Nie lubię gdybania, jednak z doświadczenia wiem, że gdyby Sąd I instancji nie poszedł po najmniejszej linii oporu, ustalił prawidłowo stan faktyczny i prawny to jest możliwym utrzymanie w mocy ww. orzeczenia. Wtedy dopiero byłoby ciekawie….

Przedstawiony przeze mnie pogląd reprezentowany w ww. orzeczeniu z ubiegłego roku jest odosobniony, ale bardzo interesujący. Przedstawia on również jedną z możliwości obrony, jaką pozwany może zastosować w toku postępowania na podstawie art. 299 k.s.h.

Pozdrawiam