czwartek, 18 stycznia 2018

Kiedy Sąd powinien z urzędu dopuścić dowód z opinii biegłego sądowego

Dziś opowiem o kolejnym praktycznym problemie związanym z prowadzeniem spraw przeciwko członkom zarządu. Mowa to o dowodzie z opinii biegłego, który często odgrywa zasadnicza rolę z punktu widzenia odpowiedzialności członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, bowiem pozwala na ustalenie właściwego czasu do wystąpienia z wnioskiem o ogłoszenie upadłości spółki, a tym samym umożliwia ekskulpację pozwanego w procesie.  

Photo by Mikhail Pavstyuk from Unsplash.com


W pewnych sytuacjach jednak może zajść korelacja niekorzystnych okoliczności, gdy Sąd zwolnic od kosztów zaliczki na biegłego sądowego nie chce, zaś pozwany nie może uiścić tego wydatku. Dodać wypada przy tym, iż zaliczki pobierane na poczet opinii biegłego sądowego opiewają na kwoty niebotyczne, w wysokości 1000, 2000 zł czy nawet 4000 zł (spotkałem się raz z taką zaliczką – Sąd chyba w tym przypadku dowodu z opinii biegłego po postu nie chciał przeprowadzić). Czy istnieje możliwość, aby w tej sytuacji Sąd dopuścił dowód z opinii biegłego sądowego z urzędu?

Istnieje i w takim przypadku pozostaje Pozwanemu walka na argumenty. Zgodnie z art. 6 k.c. ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Tymczasem stosownie do art. 232 zd. 1 k.p.c. strony są obowiązane wskazywać dowody dla stwierdzenia faktów, z których wywodzą skutki prawne. Powyższe normy ustanawiają zasadę kontradyktoryjności– fundamentalną z punktu widzenia prowadzenia procesu cywilnego. Przy tym Sądy raczej sztywno trzymają się ww. zasady i szczególnie w sprawach na tle prowadzenia działalności gospodarczej, nie chcą odstępować od ww. reguł.
Od powyższego przewidziano jednak odstępstwo, które zawiera art. 232 zd. 2 k.p.c. Mianowicie Sąd może dopuścić dowód niewskazany przez stronę. Powyższa norma jest nader ogólna i nie zawiera żadnych przesłanek, kiedy wskazany dowód z urzędu ma być przeprowadzony, jednak znajduje to uzasadnienie w orzecznictwie.   

Z perspektywy niniejszego postu pominę kwestię innych wniosków dowodowych, skupiając się typowo na dowodzie z opinii biegłego sądowego. Otóż Sąd Najwyższy w tegorocznym orzeczeniu wskazał precyzyjnie, kiedy Sąd narusza art. 232 zd. 2 k.p.c. i powyższy dowód powinien przeprowadzić. „Artykuł 232 zd. 2 k.p.c. stanowi wyjątek od zasady kontradyktoryjności, a dopuszczenie przez sąd dowodu z urzędu może nastąpić jedynie wtedy, gdy nie ma innej możliwości doprowadzenia do właściwego rozstrzygnięcia sprawy. Jest to prawo sądu, a nie obowiązek, stąd skorzystanie z tego uprawnienia uzależnione jest od oceny sytuacji procesowej danej sprawy. Przyjmuje się, że dopuszczenia dowodu z urzędu nie wyklucza reprezentowanie strony przez zawodowego pełnomocnika. Niemniej celowość dopuszczenia dowodu z urzędu, zachodzi wówczas, gdy dowód z opinii biegłego jest niezbędny, a sąd nie podejmując takiej czynności dopuszcza się naruszenia art. 232 zd. 2 KPC.” (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 7 lipca 2017 roku, sygn. akt V CSK 629/16, Legalis).  
Chociaż z pozoru powyższa norma znajduje zastosowanie jedynie w sytuacji, kiedy strona wbrew wymogowi art. 232 zd. 1 k.p.c nie powołała stosownego wniosku dowodowego, to również należy ją stosować odpowiednio do stanu faktycznego opisanego na początku, tj. gdy co prawda wniosek się pojawił, jednak wobec nieopłacenia zaliczki na opinię, wskazany dowód podlegał oddaleniu. Znajduje to doprecyzowanie w orzecznictwie: W niniejszej sprawie Sąd Okręgowy uznał powództwo za usprawiedliwione co do zasady. Jednocześnie oddalił wnioski powoda o przeprowadzenie dowodu z opinii biegłego z powodu przekroczenia terminu do uiszczenia zaliczki na poczet kosztów przeprowadzenia dowodu, a następnie z powołaniem się na zasadę prekluzji dowodowej (art. 207 § 3 KPC). Nie ulega przy tym wątpliwości, że wykazanie wysokości roszczenia wymagało wiadomości specjalnych, a zatem konieczne było przeprowadzenia na tę okoliczność dowodu z opinii biegłego. W tej sytuacji nieprzeprowadzenie przez Sąd I instancji tego dowodu, pomimo że powód ostatecznie uiścił (choć z przekroczeniem terminu sądowego) zaliczkę na poczet wydatków związanych ze sporządzeniem opinii w żądanej przez sąd wysokości, a zasada powództwa była nie tylko uprawdopodobniona, ale - co wynika wprost z uzasadnienia Sądu Iinstancji - udowodniona, musi być ocenione jako rażące naruszenie normy wynikającej z art. 232 zd. 2 KPC.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Poznaniu z dnia 25 października 2012 roku, sygn.akt I ACa 758/12). 
Z lektury powyższych orzeczeń wynika, iż sytuacja, w której pojawia się konieczność przeprowadzenia dowodu z opinii biegłego sądowego występuje, gdy z punktu widzenia rozstrzygnięcia postepowania konieczne jest  przeprowadzenie jakiegoś dowodu, zaś okoliczności nie mogą być wyjaśnione w inny sposób. Jakkolwiek zdarzają się wyjątki (jak w wyroku będącego tematem jednego z moich poprzednich postów), z reguły powszechna jest opinia, iż do ustalenia dnia, w którym zarząd winien wystąpić z wnioskiem o ogłoszenie upadłości koniecznym jest zasięgnięcie wiadomości specjalnych od podmiotu trzeciego – tj. opinii biegłego. Co więcej, jeżeli Sąd zobowiąże Pozwanego do uiszczenia zaliczki na poczet opinii biegłego, celem jego dopuszczenia, to sam podkreśla, iż przeprowadzenie wskazanego dowodu jest niezbędne z punktu widzenia rozstrzygnięcia.W konsekwencji logicznym jest wniosek, iż Sąd powinien dopuścić i przeprowadzić dowód z opinii biegłego sądowego, zaś Pozwanego obciążyć jego kosztami w orzeczeniu kończącym postępowanie. 

Jakkolwiek wskazane orzeczenia klarownie przedstawiają przesłanki, kiedy Sąd winien dopuścić dowód z urzędu, tym niemniej ww. praktyka stosowana jest incydentalnie i  nader restrykcyjnie. Być może wiąże się to z zamiarem uniknięcia nadużyć w toku prowadzenia postępowań sądowych.

Niemniej jednak, jeżeli w sprawie, której jesteśmy uczestnikiem – Pozwanym korzystnym jest zastosowanie powyższej linii obrony i wskazanie, że w sprawie istnieje konieczność dopuszczenia dowodu z opinii biegłego sądowego z urzędu, należy ją zastosować choćby ze względu na możliwość podniesienia stosownego zarzutu w apelacji. 

Pozdrawiam



piątek, 12 stycznia 2018

Wygrana w I instancji, czyli jak brak doręczenia zawiadomienia o wszczęciu egzekucji może świadczyć o braku jej prowadzenia

Będzie to kolejna historia z serii "art. 299 k.s.h. w boju". Tym razem jeden z banków posiadał wierzytelność wobec spółki X, gdzie prezesem zarządu był klient – Pozwany. Wierzytelność na kwotę ponad 300.000 zł.  Naturalnym celem Banku. Po uzyskaniu postanowienia o umorzeniu postępowania egzekucyjnego ze względu na jego bezskuteczność naturalną koleją rzeczy było to, że Bank skierował się do byłego prezesa zarządu.

W oderwaniu od całej taktyki procesowej i argumentacji powołanej w toku sprawy, pozwany podniósł m. in. zarzut braku wykazania bezskuteczności egzekucji z uwagi, iż spółka posiadała majątek oraz wymagalne wierzytelności.
Sąd po pobieżnej (w mojej ocenie) analizie dokumentów zamknął rozprawę bez przeprowadzenia głównych dowodów i powództwo oddalił. Wszyscy byli ciekawi uzasadnienia orzeczenia, które okazało się zaskakujące, ale nie satysfakcjonujące. 
Zdjęcie wyroku, skądinąd Sądu Okręgowego, przesyłam poniżej.  








Jakie było uzasadnienie. Sąd Okręgowy uznał, iż:
1. w aktach egzekucyjnych nie ma dowodu skutecznego doręczenia zawiadomienia o wszczęciu postępowania egzekucyjnego, a jedynie informacja o pozostawieniu zawiadomienia w aktach ze skutkiem doręczenia;
2. art. 136 k.p.c odnoszący się o pozostaniu w aktach komorniczych zawiadomienia o wszczęciu postępowania egzekucyjnego ze skutkiem doręczenia, wobec treści przepisów szczególnych, np. art. 802 k.p.c., które wyłączają jego zastosowanie w związku z art. 13 § 2 k.p.c. ;
3. W konsekwencji nie sposób przyjąć, iż postępowanie egzekucyjne zostało w ogóle wszczęte, a w konsekwencji, iż wykazano bezskuteczność egzekucji;
Dla Sądu nie miało znaczenia, iż postępowanie faktycznie toczyło się, zaś komornik sądowy wydal postanowienie o jego umorzeniu ze względu na bezskuteczność.

Powyższa argumentacja, jakkolwiek bardzo śmiała i kategoryczna znajduje uzasadnienie w poglądach orzecznictwa. Przytoczyć trzeba choćby orzeczenie: „Zawiadomienie o wszczęciu egzekucji jest pierwszą czynnością podejmowaną bezpośrednio wobec dłużnika w postępowaniu egzekucyjnym. Przy tej czynności, stosownie do art. 761 § 3 KPC, komornik winien pouczyć dłużnika o obowiązku powiadomienia organu egzekucyjnego w terminie 7 dni o każdej zmianie miejsca swego pobytu trwającej dłużej niż jeden miesiąc i o skutkach zaniechania tego obowiązku (art. 136 § 2 zdanie 1 oraz art. 762 § 1 zdanie 2 KPC), który realizuje się w stosunku do dłużnika, który został już zawiadomiony o wszczęciu egzekucji (art. 761 § 3 KPC). Na postępowanie egzekucyjne nie rozciąga się bowiem obowiązek określony w art. 136 § 1 i 2 KPC, trwający w toku postępowania sądowego”. (postanowienie Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 11 września 2012 roku, sygn. akt I ACz 1299/12). 

Niemniej jednak, wobec braku wypowiedzenia się Sądu w kwestiach zasadniczych, utrzymanie w obrocie prawnym orzeczenia było mocno wątpliwe. Tak również stwierdził Sąd Apelacyjny, który uchylił wyrok Sądu I instancji i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Nie posiadam uzasadnienia Sądu II instancji, jednak z tego, co pamiętam z rozprawy Sąd pominął zupełnie kwestię wywodu prawnego Sądu Okręgowego (tak było najwygodniej), wymijająco wskazując, iż ten nie ustalił zupełnie stanu faktycznego sprawy, nie wypowiedział się w kwestii spełnienia przesłanek wytoczenia powództwa, ani zarzutów Pozwanego, a w konsekwencji wyrok nie może się ostać.
Nie lubię gdybania, jednak z doświadczenia wiem, że gdyby Sąd I instancji nie poszedł po najmniejszej linii oporu, ustalił prawidłowo stan faktyczny i prawny to jest możliwym utrzymanie w mocy ww. orzeczenia. Wtedy dopiero byłoby ciekawie….

Przedstawiony przeze mnie pogląd reprezentowany w ww. orzeczeniu z ubiegłego roku jest odosobniony, ale bardzo interesujący. Przedstawia on również jedną z możliwości obrony, jaką pozwany może zastosować w toku postępowania na podstawie art. 299 k.s.h.

Pozdrawiam

czwartek, 4 stycznia 2018

Elementy roszczenia z art. 299 k.s.h. i jego wysokość, jakich należności można żądać od członka zarządu spółki z o.o.

Powództwo przeciwko członkowi zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wiąże się bezpośrednio z jego rolą pełnioną przez niego w organie osoby prawnej i ma charakter subsydiarny, której aktywacja jest możliwa dopiero po uzyskaniu tytułu wykonawczego przeciwko spółce. W związku z powyższym po procesie i bezskutecznej egzekucji wobec tego podmiotu poza roszczeniem głównym pojawia się szereg należności, które narosły od tego czasu i które wierzyciel spółki chciałby odzyskać. Na etapie sporządzania pozwu pojawia się zasadnicze pytanie - jak określić wysokość roszczenia głównego, aby nie narazić się ewentualne oddalenie powództwa.

Photo by Thomas Lefebvre from unsplash.com


Zgodnie z dominującym poglądem orzecznictwa i doktryny odpowiedzialność członków zarządu ma charakter odszkodowawczy, zaś zgodnie z zasadami ogolonymi Kodeksu Cywilnego, w świetle art. 361 § 1, zobowiązany do odszkodowania ponosi odpowiedzialność tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego szkoda wynikła. Tym samym racjonalnym jest, iż poza należnością główną zasądzoną wobec spółki, w pozwie można domagać się zwrotu kosztów procesu (zarówno kosztów opłat, zaliczek jaki i kosztów zastępstwa procesowego) zasądzonych w tytule wykonawczym i kosztów postępowania egzekucyjnego (koszty zastępstwa, zaliczki, wydatki wierzyciela). 

Co ciekawe, powyższy pogląd nie był jednolity i występowały rozbieżności w orzecznictwie. Jeszcze w 2004 roku Sąd Apelacyjny w Białymstoku w jednym orzeczeniu stwierdził, iż: "Odpowiedzialność przewidziana art. 299 § 1 KSH nie odnosi się do zasądzonych w tytule wykonawczym kosztów procesu i kosztów postępowania egzekucyjnego, umorzonego z powodu jego bezskuteczności, a ogranicza się do roszczenia materialnoprawnego zasądzonego orzeczeniem sądowym, którego egzekucja przeciwko spółce okazała się bezskuteczna." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 12 maja 2004 roku, sygn. akt I ACa 85/04). Dopiero uchwała Sądu Najwyższego przesądziła wskazane rozbieżności: "Odpowiedzialność członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na podstawie art. 299 KSH obejmuje zasądzone w tytule wykonawczym, wydanym przeciwko spółce, koszty procesu, koszty postępowania egzekucyjnego umorzonego z powodu bezskuteczności egzekucji i odsetki ustawowe od należności głównej" (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2006 roku, sygn. akt III CZP 118/06). W pozwie przeciwko członkowi zarządu można zawrzeć również koszty postępowania klauzulowego.

Niezależnie od powyższego, w pozwie przeciwko członkowi zarządu można domagać się również nie tylko należności głównej stwierdzonej tytułem wykonawczym, ale również odsetek za opóźnienie  w spełnieniu świadczenia przez spółkę: "Z uwagi na powyżej zakreślone różnice okoliczność ta nie może jednak prowadzić do wniosku, iż odpowiedzialnością z art. 299 § 1 KSH nie jest objęta odpowiedzialność za ten element szkody, którego miarą są odsetki za opóźnienie w spełnieniu świadczenia przez spółkę. Nienależnie już od powyższych rozważań, kwestia objęcia odpowiedzialnością z art. 299 § 1 KSH odsetek za opóźnienie w spełnieniu świadczenia przez spółkę jest powszechnie uznawana w orzecznictwie i doktrynie (tak: uchwała Sądu Najwyższego z 7 grudnia 2006 r., III CZP 118/06, OSNC 2007/9/136, wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z 4 kwietnia 2014 r. I ACA 852/13, , A. Karolak, (w:) A. Mariański, A. Karolak, Odpowiedzialność członków zarządu spółki z o.o., Warszawa 2006, s. 68, A. Kappes, Odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki z o.o., Warszawa 2009, s. 81, A. Kidyba, Spółka z ograniczona odpowiedzialnością. Komentarz, Warszawa 2014, s. 973)." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 19 stycznia 2015 roku, sygn. akt I ACa 1172/14). Aby tych odsetek dochodzić, musza one zostać jednak skapitalizowane i doliczone do kwoty należności głównej: "Wprawdzie odpowiedzialność członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością na podstawie art. 299 KSH obejmuje zasądzone w tytule wykonawczym, wydanym przeciwko spółce, koszty procesu, koszty postępowania egzekucyjnego umorzonego z powodu bezskuteczności egzekucji i odsetki ustawowe od należności głównej, jednakże niewyegzekwowane od spółki odsetki mają charakter szkody, co wymaga wyrażenia ich w wartości kwotowej (uchwała Sądu Najwyższego z dnia 7 grudnia 2006 r., III CZP 118/06). Odsetek należnych od spółki na zasadzie art. 481 KC nie można bowiem utożsamiać z odsetkami za opóźnienie w spełnieniu świadczenia przez pozywanego członka zarządu." (wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie z dnia 30 marca 2016 roku, sygn. akt I ACa 1796/15).

Wysokość roszczenie podlega zsumowaniu, która to suma wyznacza wartość przedmiotu sporu. przy konstruowaniu żądania o zasądzenie kwoty powinny być rozdzielone, w szczególności ze względu na różne terminy, od których można żądać odsetek (od niektórych elementów roszczenia dochodzonego na podstawie art. 299 k.s.h. żądanie odsetek jest niezasadne, jednak to już kwestia na oddzielny temat).

Pozdrawiam




wtorek, 2 stycznia 2018

Wzór pozwu przeciwko członkom zarządu spółki z ograniczona odpowiedzialnością z omówieniem

Dzisiejszy wpis będzie trochę różnił się od pozostałych. Zostawię na chwilę moralizatorstwo i rozwodzenie nad kwestiami odpowiedzialności, a w ramach stricte praktycznej odmiany prześlę wzór pozwu przeciwko członkowi zarządu spółki z o.o.
Zapraszam

CC0 Creative Commons, źródło pixabay.com





.............. (miejscowość), dnia (data)

Sąd Rejonowy/Okręgowy w .............. (oznaczenie Sądu) 
Wydział ...... (numer) Gospodarczy 
........................ (adres sądu)



W.P.S.    .........../....  zł (wartość przedmiotu sporu - wysokość szkody, zaokrąglona do pełnych złotych)

Powód:      .................... (oznaczenie Powoda lub Powodów, adres zamieszkania), KRS/NIP/PESEL ..

Pozwany:   ................................. (oznaczenie Pozwanego lub Pozwanych, adres) 




POZEW
o zapłatę

Działając imieniem własnym, wnoszę o
1. zasądzenie od Pozwanego na rzecz Powoda / od Pozwanych na rzecz Powodów solidarnie (w zależności od liczebności strony Powodowej, Pozwanej),  kwoty ....................,................... zł (oznaczenie wysokości żądania/szkody, bez zaokrąglania) wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie liczonymi dla kwot:
..........................,00 zł od dnia ................................... do dnia zapłaty (wysokość żądania głównego z tytułu egzekucyjnego),
...........................,00 zł od dnia wniesienia pozwu do dnia zapłaty (koszty postępowania w pierwszej instancji, koszty zasądzone w postępowaniu egzekucyjnym, koszty wydatków w postępowaniu egzekucyjnym, zsumowane łącznie,

2. zasądzenie od od Pozwanego na rzecz Powoda / od Pozwanych na rzecz Powodów solidarnie (w zależności od liczebności strony Powodowej, Pozwanej) kosztów procesu, według norm przepisanych.

Ponadto wnoszę o:
1. zabezpieczenie roszczenia na sumę .............................. zł (wysokość zabezpieczenia - suma całości roszczeń z pkt 1 i 2 oraz koszty  niniejszego postępowania - wysokość opłaty sądowej) poprzez wydanie postanowienia o zajęciu:
wierzytelności z rachunków bankowych przysługujące Michałowi Balcerek, Markowi Balcerek i Sebastianowi Czarnieckiemu prowadzonych przez wszystkie banki działające w Polsce do kwoty ......................... zł (suma zabezpieczenia),
wierzytelności z tytułu zwrotu podatku przysługujące Pozwanym względem ............................. Urzędu Skarbowego w ..............................,
     inne sposoby zabezpieczenia - art. 747 k.p.c. 
2. zaopatrzenie powyższego postanowienia we wzmiankę o wykonalności i przesłanie jego odpisu na adres Powoda,

3. rozpoznanie sprawy pod nieobecność Powoda.
4.     wydanie wyroku zaocznego na wypadek spełnienia przesłanek z art. 339 k.p.c. 
5.     zwolnienie Powoda z obowiązku uiszczania kosztów sądowych w całości.;
6.     ustanowienie dla mnie pełnomocnika z urzędu;

Opłata sądowa w kwocie ........... (wysokość opłaty - 5% wartości przedmiotu sporu, zaokrąglona w górę, do pełnych złotych ) została uiszczona przelewem na rachunek tutejszego Sądu, potwierdzenie w załączeniu. 



UZASADNIENIE

Od dnia ............................ r. do dnia  ....................... r. Pozwani pełnili funkcje członków zarządu w spółce działającej pod firmą ............................... sp. z o.o. w ....................., wpisanej do rejestru przedsiębiorców pod nr ............................... (dalej zwana „Spółką”).

Dowód:
1. ...........................................

Prawomocnym nakazem zapłaty z dnia ........................... r., wydanym w sprawie o sygnaturze akt ................................ przez Sąd ..................w ....................., Wydział ....................... nakazał Spółce, aby zapłaciła Powodowi kwotę ..........................,00 zł z ustawowymi odsetkami liczonymi od kwoty ....................... zł od dnia ............................ r. do dnia zapłaty w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu albo wniosła w tymże terminie zarzuty. Ponadto Sąd ............................. nakazał Spółce, aby zapłaciła Powodowi  kwotę ....................... zł tytułem zwrotu kosztów procesu w terminie dwóch tygodni od dnia doręczenia nakazu albo wniosła w tymże terminie sprzeciw. Rzeczony nakaz zapłaty nie został zaskarżony przez Spółkę i dlatego też postanowieniem z dnia ................... r. Sąd .............................. stwierdził, że podlega on wykonaniu jako prawomocny.

Dowód:
2. ...........................................

Na podstawie rzeczonego tytułu wykonawczego Powód wszczął przeciwko ....................... sp. z o. o. w ..................... przed Komornikiem Sądowym przy Sądzie Rejonowym w ...................... postępowanie egzekucyjne, które zostało zarejestrowane pod sygn. akt KM ................ W toku tego postępowania organ egzekucyjny ustalił koszty zastępstwa procesowego w postępowaniu egzekucyjnym na kwotę ........................ zł, dokonał poszukiwania majątku Spółki i zajął rzekomo przysługujące jej wierzytelności. Zajęcia nie przyniosły jednak spodziewanego efektu, wobec czego Komornik Sądowy w dniu ........................... r. wydał postanowienie o umorzeniu egzekucji z powodu jej bezskuteczności, ustalając jednocześnie wysokość poniesionych przez wierzyciela wydatków na kwotę ..................... zł.

Dowód:
3. ...........................................

Biorąc pod uwagę powyższe, zgodnie z art. 299 § 1 k.s.h. jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. W niniejszym stanie faktycznym przesłanka ta została należycie spełniona, gdyż pomimo uruchomienia egzekucji, nie udało się wyegzekwować obowiązku stwierdzonego prawomocnym orzeczeniem sądu powszechnego, a nawet pokryć kosztów samego postępowania egzekucyjnego. Okoliczność ta potwierdza fakt zaktualizowania się solidarnej odpowiedzialność Pozwanych względem Powoda za zobowiązania Spółki.. 

Wskazane wyżej okoliczności świadczą o posiadaniu przez Powoda interesu prawnego w udzieleniu zabezpieczenia. (Należy uzasadnić wniosek o zabezpieczenie). 


Dowód:
7. ................................................

Dotychczasowe zachowanie Pozwanych, polegające na wieloletnim unikaniu spłacania zobowiązań kierowanych przezeń podmiotów, stwarza ryzyko, że będzie on również usiłował zapobiec możliwości wykonania orzeczenia przenoszącego zobowiązania z tej Spółki na jego osobę, dlatego wniosek o udzielenie zabezpieczenia roszczeń objętych niniejszym pozwem jest konieczny.

Tytułem wyjaśnienia podnieść należy, iż na wskazaną w petitum sumę zabezpieczenia składają się następujące wierzytelności:
................. zł zł tytułem części zobowiązania Spółki wynikającego z w/w nakazu zapłaty oraz postanowienia Komornika Sądowego o umorzeniu egzekucji,
...................... zł tytułem zwrotu opłaty sądowej,

Informacja czy strony polubownie próbowały rozwiązać spór, jeżeli nie próbowały, to wyjaśnienie dlaczego, wystarczającym jest oświadczenie, że Pozwany nie odpowiedział na wezwanie, tj. )

Uzasadnienie wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych oraz wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu (opis sytuacji majątkowej).



...............................  (podpis)
Imieniem własnym - Powód



Załączniki:
1. Dowody wymienione w pozwie;
2. potwierdzenie uiszczenia opłaty sądowej;
3.  .......... x odpis pozwu dla każdego z pozwanych osobny odpis (odpis - kopia odpowiadająca oryginałowi);
4. oświadczenie o stanie rodzinnym, dochodach i źródłach utrzymania wg wzoru dostępnego na stronie ministerstwa sprawiedliwości (na wypadek wniosku o zwolnienie od kosztów sądowych i wniosku o ustanowienie pełnomocnika z urzędu);




Jeżeli w pozwie nie zostaną zawarte jakieś informacje, Sąd wezwie do ich uzupełnienia w terminie 7 dni pod rygorem zwrotu pozwu. Pozew zwrócony nie wywołuje skutków prawnych. 

Pozdrawiam



poniedziałek, 25 grudnia 2017

Czy wykreślenie spółki z KRS chroni przez przeniesieniem odpowiedzialności na członków zarządu?


Dziś opowiem o sytuacji, z jaką zetknąłem się niedawno. Rozpocznę od tego, iż miałem okazję współprowadzić sprawę toczącą się z odwołania członka zarządu spółki z o.o. przeciwko ZUS. Może współprowadzić to nawet zbyt szumne słowo, gdyż ze wskazanym postępowaniem zetknąłem się na etapie rozprawy, gdzie przesłuchiwany był odwołujący, którego aktualnie reprezentowałem. W tym przypadku przypomnę, ze postawą odpowiedzialności za zaległości składkowe na ubezpieczenia społeczne jest art. 116 ustawy ordynacja podatkowa, z zasady działania „podobny” do art. 299 k.s.h.
Dotarłem więc pod salę rozpraw, przywitałem się z odwołującym, który po chwili poprosił mnie na stronę i zaczął mówić: 
- proszę Pana, ale ta spółka, której sprawa dotyczy, to jej już nie ma …
- jak to już jej nie ma?
- no wykreślili ją w zeszłym roku i jej nie ma
- ale wydaje się Panu, że ma to jakiś w pływ w kontekście Pana odpowiedzialności? W mojej ocenie nie ma.
Były członek zarządu upierał się jednak, ze kwestia jest kluczowa, a sprawa źle prowadzona, argumentując, iż w takiej sytuacji wszystko jest oczywiste. Na potwierdzenie przedstawił mi schemat rozumowania, który można sprowadzić do dwóch kwestii: NIE MA SPÓŁKI -> NIE MA ODPOWIEDZIALNOŚCI CZŁONKA ZARZĄDU.
Orzecznictwa w tym zakresie nie znałem, ale powiedziałem mu, iż moja logika podpowiada, że gdyby to wszystko było takie proste, to wiele osób mogłoby zakładać spółki, prowadzić działalność bez spłacania zobowiązań, rozwiązywać podmioty i zarzucać brak możliwości przeniesienia odpowiedzialności.  Rozprawa się odbyła, Pana przesłuchano, a po wszystkim znowu upierał się, że nie jest odpowiedzialny. Sprawa toczyła się dalej, ja zaś zacząłem się zastanawiać nad przedmiotowym zagadnieniem, choćby na tyle, żeby zweryfikować temat i zastanowić się, czy wykreślenie spółki z KRS chroni przez przeniesieniem odpowiedzialności na członków zarządu?





Okazało się, że właściwie przy pierwszym kontakcie z orzecznictwem znalazłem uchwałę Sądu Najwyższego, która przesądziła temat. Na jej kanwie stwierdzono nawet dalej idącą odpowiedzialność członków zarządu, także wtedy, gdy decyzję wydano już po zakończeniu postępowania likwidacyjnego: „Za zaległości spółki z ograniczoną odpowiedzialnością z tytułu składek na ubezpieczenia społeczne oraz składek na Fundusz Pracy, Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych i na ubezpieczenie zdrowotne członkowie jej zarządu ponoszą odpowiedzialność także wówczas, gdy decyzja Zakładu Ubezpieczeń Społecznych orzekająca o tej odpowiedzialności została wydana po wykreśleniu spółki z Krajowego Rejestru Sądowego (art. 116 ustawy z 29.8.1997 r. - Ordynacja podatkowa, t.j. Dz.U. z 2005 r. Nr 8, poz. 60 ze zm., w zw. z art. 31 i art. 32 ustawy z 13.10.1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych, t.j. Dz.U. z 2007 r. Nr 11, poz. 74 ze zm.).” (uchwała Składu Siedmiu Sędziów Sądu Najwyższego z dnia 15 października 2009 roku, sygn. akt I UZP 3/09).  Jako, iż wskazane orzeczenie jest już prawie dziewięcioletnie, pokusiłem się również na zlezienie czegoś bardziej aktualnego. Tutaj z pomocą przychodzi WSA w Gdańsku, w orzeczeniu z dnia z dnia 12 lipca 2017 roku, sygn. akt  SA/Gd 576/17, które krótkim zdaniem podsumowuje temat: „Ustanie bytu prawnego spółki nie stoi na przeszkodzie orzeczeniu o odpowiedzialności za zobowiązania spółki jej byłego członka zarządu”

Co ciekawe, w przypadku art. 299 k.s.h. trudno natknąć się na tezę wprost dotyczącą wskazanego zagadnienia. Wydaje mi się, że dlatego, iż brak wyłączenia w takim przypadku odpowiedzialności członka zarządu jest tak oczywisty, ze aż ewidentny.  Poszukałem jednak głębiej gwoli potwierdzenia powyższego poglądu i natknąłem się na orzeczenie Sądu Najwyższego, jeszcze starsze od poprzedniego, gdzie zarzut analogicznej treści został przez skład orzekający odebrany, jako sprzeczny z wykładnią celowościową art. 299 k.s.h. (odsyłam do wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2007 roku, sygn. akt V CSK 55/07).  
Podsumowując temat mam nadzieję, iż powyższa argumentacja, poparta orzecznictwem trafi do niezmordowanego, byłego członka zarządu. Chociaż zapewne nie będzie on zadowolony, z pewnością skonfrontuje swoją logikę, z punktem widzenia sądów powszechnych. Argumentu  wskazanego prze niego z pewnością nie podniosę :)

Dodam jedynie, iż poruszane zagadnienie dotyczy sytuacji, gdy przeciwko spółce wydano tytuł wykonawczy. Jeżeli nie mam tak stwierdzonej wierzytelności, pole do dyskusji znacznie się rozszerza. Jest to kwestia do przedyskutowania w innym, odrębnym temacie.


Pozdrawiam. 

wtorek, 19 grudnia 2017

Kwestionowanie przez członka zarządu zobowiązania wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Nieraz, gdy osoba niebędąca profesjonalnym pełnomocnikiem otrzyma wezwanie do złożenia odpowiedzi na pozew w sprawie odpowiedzialności osób trzecich za zobowiązania spółki oraz odpis pozwu, w naturalny sposób zamierza kwestionować pierwotne zobowiązanie.
Z pozoru taka możliwość i prawidłowość może wydawać się oczywista, jednak rzeczywistość jest zgoła inna.

Zgodnie bowiem z dominującą linią orzeczniczą, kwestionowania zobowiązania spółki, stwierdzonego tytułem egzekucyjnym, a wydanym przez sąd jest niedopuszczalne i taki zarzut w ogóle nie będzie uwzględniony (tak wyrok Sądu Najwyższego z dnia 17 lipca 1997 roki, III CKN 126/97). Co więcej, przyjęcie odmiennej argumentacji byłoby sprzeczne z powagą rzeczy osądzonej oraz treścią art. 365 k.c. i 366 k.c. „Niewyegzekwowane prawomocne orzeczenie zasądzające wierzytelność wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością wiąże z mocy art. 365 § 1 KPC w sprawie z powództwa z art. 299 § 1 KSH , przez co w zakresie prawomocności materialnej tego orzeczenia sąd w sprawie opartej o art. 299 § 1 KSH musi uznać istnienie zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością względem powoda. Oznacza to, że w sprawie z art. 299 § 1 KSH nie można skutecznie zakwestionować tego zobowiązania, podnosząc, że w ogóle nie powstało, upadło z mocą wsteczną lub wygasło wskutek wykonania przed wydaniem prawomocnego orzeczenia, którym zostało stwierdzone, ani też skutecznie powołać się na to, iż dochodzenie od spółki z ograniczoną odpowiedzialnością roszczenia, odpowiadającego temu zobowiązaniu, stanowiło nadużycie prawa w rozumieniu art. 5 KC albo że roszczenie to uległo przedawnieniu” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 6 grudnia 2013 roku, sygn. akt V ACa 483/13).

Photo by Helloquence on Unsplash


Nie ma przy tym żadnego znaczenia, czy w pierwotnym postępowaniu spółka brała czynny udział w postępowaniu, czy zobowiązania wynika z niezaskarżonego nakazu zapłaty. Co więcej, bierna postawa w procesie, czy brak zaskarżenia orzeczenia, przy jednoczesnej woli walki w trakcie postępowania przeciwko członkowi zarządu, świadczy jedynie o lekkomyślności i krótkowzroczności osoby pozwanej. W pracy, wbrew pozorom, często spotykam się z przedstawioną sytuacją, gdzie w postępowaniu powadzonym wobec spółki zarząd wykazuje się całkowitą biernością, zaś dopiero po skierowaniu roszczeń wobec członków organu sprawy są kierowane do pełnomocnika. Rzeczywistość pokazuje natomiast, iż w wypadku złej sytuacji finansowej spółki, postępowanie przeciwko członkowi zarządu rozpoczyna się właściwie od momentu wszczęcia postępowania przeciwko osobie prawnej.

Nie bez powodu powyżej podkreśliłem, iż wskazana niedopuszczalność dotyczy tytułów egzekucyjnych wydanych przez sąd. Inaczej ma się sprawa w sytuacji, gdy zobowiązanie spółki stwierdzone jest tytułem egzekucyjnym niepochodzącym od sądu. Wówczas ograniczenia z art. 365 i 366 KPC nie mają zastosowania i nie jest wykluczone podnoszenie przez członka zarządu zarzutów dotyczących istnienia zobowiązania stwierdzonego tytułem egzekucyjny. Jest to logiczne, bowiem członek zarządu jako osoba trzecia  nie może skorzystać z innych środków, którymi mógłby doprowadzić do pozbawienia tytułu wykonawczego wykonalności, w szczególności nie może  wystąpić z powództwem przeciwegzekucyjnym o pozbawienie tytułu wykonawczego wykonalności. Na podstawie art. 840 § 1 k.p.c. legitymację do wytoczenia zobowiązania ma jedynie dłużnik. Potwierdzenie powyższego, znajduje się również w wyroku Sądu Najwyższego z dnia 18 kwietnia 2007 roku, sygn. akt V CSK 55/07 ( w tym orzeczeniu Sąd Najwyższy wskazał, iż odpowiedzialność członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością ma charakter ustawowej odpowiedzialności gwarancyjnej, zbliżonej do poręczenia i na podstawie art. 35 KSH, stosowanego w drodze analogii, członkowie zarządu mogą przedstawić wierzycielowi zarzuty przysługujące spółce wobec wierzyciela )

W doktrynie wskazuje się również wyjątkowo, że dopuszczalne jest kwestionowanie przez członka organu orzeczenia sądowego wydanego przeciwko spółce, ale w osobnym postępowaniu o ustalenie, wytoczonym na podstawie art. 189 k.p.c. (tak K. Strzelczyk, w: Potrzeszcz, Siemiątkowski, Komentarz KSH. Sp. z o.o., 2001, s. 644). W procesie tym mogłyby być podnoszone jedynie takie okoliczności, które powstały po wydaniu orzeczenia przeciwko spółce (Z. Jara (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz do art. 299. Wyd. 2, Warszawa 2017, legalis).
Na kanwie rozważań o zasadności kwestionowania podstawy zobowiązania przywołać należy również kolejny wyjątek dopuszczalności kwestionowania przez członka zarządu orzeczenia sądowego przeciwko spółce, a zawarty w uchwale Sądu Najwyższego z dnia 17 lutego 2011 roku, sygn. akt III CZP 129/10, której treśc brzmi: Członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością pozwany na podstawie art. 299 § 1 k.s.h. może bronić się zarzutem, że objęta tytułem wykonawczym wierzytelność uległa umorzeniu na skutek potrącenia z wierzytelności powoda, dokonanego po powstaniu tego tytułu. W rozpoznawanym stanie faktycznym spółka już po powstaniu zobowiązania (nakazu zapłaty), po umorzeniu egzekucji ze względu na bezskuteczność, co więcej po wszczęciu postępowania przeciwko członkowi zarządu, złożyła oświadczenia o potrącenie wierzytelności, wynikającej z nakazu zapłaty, stanowiącego podstawę powództwa. Sąd Najwyższy uznał takie potrącenie za skuteczne.

Pozdrawiam

wtorek, 12 grudnia 2017

Za jakie zobowiązania odpowiada członek zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością?

Pomijając inne przesłanki odpowiedzialności członka zarządu spółki kapitałowej na podstawie art. 116 k.s.h., które kumulatywnie musi wykazać Powód, kluczowa kwestią jest istnienie zobowiązania, którego niespełnienie będzie stanowiło wysokość szkody i jednocześnie podstawę roszczenia wierzyciela osoby prawnej.Pojawia się pytanie – za jakie zobowiązania spółki z ograniczoną odpowiedzialnością odpowiada członek zarządu?
Odpowiedź jest prosta – właściwie za wszystkie, jakie powstały w czasie pełnienia przez niego funkcji członka zarządu przed tym terminem oraz nawet za przyszłe zobowiązanie, jeżeli ich powstały wobec niezgłoszenie we właściwym czasie wniosku o ogłoszenie upadłości. Niestety, ale orzecznictwo jest w tym względzie bezwzględne, zaś stanowisko tam reprezentowane w mojej ocenie skrajnie niekorzystne dla członków zarządu spółki kapitałowej.  

Przede wszystkim, zgodnie z dominującym stanowiskiem istnienie zobowiązania spółki z o.o. jest warunkiem sine qua non pociągnięcia członka zarządu do odpowiedzialności i stanowi jej przesłankę. Odpowiedzialność z art. 299 § 1 k.s.h. ponoszą wszystkie osoby, które pełniły funkcję członków zarządu spółki od dnia powstania zobowiązania (tak A. Rachwał, w: SPH, t. 2A, 2007, s. 1035; K. Kopaczyńska-Pieczniak, w: Kidyba, Sp. z o.o., 2007, s. 579; S.K. Rymar, Cywilna odpowiedzialność zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, Kraków 1938, s. 84; wyr. SN z 28.2.2008 r., III CZP 143/07, OSNC 2009, Nr 3, poz. 38; wyr. SN z 2.2.2007 r., IV CSK 370/06, OSNC 2008, Nr 1, s. 18). 
Co ważne, nie ma znaczenia, czy zobowiązania były wymagalne za czasu pełnienia funkcji przez pozwanego członka zarządu, czy stały się wymagalne już po zakończeniu pełnienia przez niego ww. funkcji.
W tym miejscu dla osób nieobytych z nomenklaturą należy wyjaśnić, iż kwestia powstania zobowiązania i jego wymagalność, to najczęściej dwa różne terminy. Wymagalność to stan, w którym wierzyciel ma możliwość żądania zaspokojenia przysługującej mu wierzytelności.  Z zasady, wierzytelność staje się wymagalna zwykle w dniu następującym bezpośrednio po dniu, w którym należało spełnić świadczenie. Istnieją jednak wyjątki, gdzie wymagalność wierzytelności może wynikać np. z ustawy, z właściwości zobowiązania lub warunku. Przykładowo, wierzytelność z umowy pożyczki zawartej w dniu 20 stycznia 2015 roku, z terminem zapłaty 20 stycznia 2017 roku powstaje w dniu 20 stycznia 2015 roku, jest zaś wymagalna w dniu 21 stycznia 2017 roku. Przenosząc przykład na kanwę niniejszej sprawy, dla kwestii odpowiedzialności członka zarządu nie ma znaczenia, czy za czasu pełnienia funkcji członka zarządu upłynął termin płatności, czy już nastąpiło to po jego rezygnacji.

Podsumowując, z punktu widzenia odpowiedzialności członka zarządu spółki z o.o. na podstawie art. 299 k.s.h. kluczową jest więc kwestia zaciągnięcia zobowiązania. Przenieśmy to na powyższy przykład, odpowiedzialność z tytułu zawarcia ww. umowy pożyczki będą ponosić wszyscy członkowie zarządu pełniący funkcje po 20 stycznia 2015 roku. Więcej informacji w tej kwestii przekażę przy okazji postu dotyczącego zakresu czasowego odpowiedzialności ww. osób na potrzeby niniejszego tematu powyższy przykład jest wystarczający. Oddajmy teraz głos judykaturze: „Odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania spółki istniejące w czasie ich kadencji nie jest uzależniona od wymagalności wierzytelności. Gdy zmienia się skład osobowy zarządu spółki, to mimo, iż po wygaśnięciu mandatu jednego z członków zarządu w dalszym ciągu ponosi on odpowiedzialność z art. 299 § 1 KSH, mimo, że roszczenie stanie się wymagalne za czasów zarządu następnego członka.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach - V Wydział Cywilny z dnia 4 grudnia 2013 roku, sygn. akt V ACa 509/13). Podobny pogląd zajął Sąd Apelacyjny w Warszawie w kwestii zobowiązania wynikającego z weksla in blanco: „Nie ma istotnego znaczenia, że niezaspokojone z majątku spółki zarządzanej przez dłużników należności wierzyciela, wynikające z gwarancyjnego weksla in blanco, stały się wymagalne już po tym, jak dłużnicy zostali odwołani z zajmowanych stanowisk, w związku ze sprzedażą udziałów w tej spółce, jak również po ujawnieniu tych zmian w jej rejestrze. Dokument weksla, nawet wypisany później na podstawie deklaracji wekslowej, stanowi wyłączny dowód ustalenia treści zobowiązania wynikającego z jego wystawienia, nie jest więc dopuszczalne przeprowadzenie dowodu przeciwko osnowie tego dokumentu.” (wyrok Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 18 września 2014 roku, sygn. akt I ACa 272/14).

Aby jeszcze bardziej zobrazować ramy odpowiedzialności powyższych osób należy wskazać, iż istnieje pogląd niekorzystny dla członków organów, wskazujący, iż jeżeli członek zarządu pełnił funkcję do końca 2013 roku, nie zgłosił wniosku o upadłość we właściwym czasie, zaś zobowiązanie spółki powstało w roku 2015 i powstało później, ale wynikało z niezłożenia wskazanego wniosku w terminie, to również będzie odpowiadał za jej zobowiązania (vide. wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia  13 września 2017 roku, sygn. akt I ACa 237/17).Przedstawiona dygresja została potraktowana tylko oględnie, zaś zostanie bardziej szczegółowo omówiona w kontekście czasowego aspektu odpowiedzialności członków zarządu.

Ponadto członek zarządu odpowiada za zobowiązania zaciągnięte przez spółkę a niezaspokojone z jej majątku. Jeżeli część zobowiązania została zaspokojona, członkowie zarządu odpowiadają do wysokości różnicy pomiędzy wysokością pierwotnego zobowiązania, a jego spełnioną częścią. Nie ma znaczenia źródło zobowiązania, tj. z jakiego tytułu zaciągnięto dane zobowiązanie. Wystarczy, sam fakt jego powstania. Nie jest również istotne, czy dany członek zarządu wiedział o wskazanym zobowiązaniu, gdy np. organ liczył trzy osoby, zaś do składania oświadczeń w imieniu spółki uprawniony był samodzielnie jeden członek zarządu i umowę z której wynika zobowiązanie podpisał inny członek zarządu niż pociągnięty do odpowiedzialności.

Dodać należy, iż jakkolwiek członek zarządu odpowiada za zobowiązania pieniężne i niepieniężne, to świadczenie do jakiego zobowiąże go ewentualne orzeczenie sądowe musi mieć charakter pieniężny. Powyższy wymóg jest związany z odszkodowawczym charakterem odpowiedzialności i kreuje odpowiednie ramy dla powoda, który dochodząc niewykonanego przez spółkę zobowiązania pieniężnego, powinien sprecyzować wysokość szkody w formie pieniężnej (Z. Jara (red.), Kodeks spółek handlowych. Komentarz. Wyd. 2, Warszawa 2017, Legalis).

Przedmiotowa odpowiedzialność dotyczy zarówno zobowiązań publicznoprawnych i prywatnoprawnych. Jak stwierdził Sąd Najwyższy: "Z przepisu tego nie można wyprowadzić wyłączenia jakichkolwiek zobowiązań spółki a ewentualne wyłączenia przedmiotowe mogą wynikać jedynie z przepisów szczególnych, jakie na przykład obecnie zawiera ordynacja podatkowa" (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 19 października 2005 roku, sygn. akt V CK 258/05). Tym samym podmioty publiczne również mogą dochodzić swoich roszczeń na podstawie art. 299 k.s.h. 

Odnosząc się do kwestii wykazania wierzytelności, powszechne jest stanowisko, iż zobowiązanie wobec spółki powinno zostać stwierdzone tytułem egzekucyjnym. Nie ma przy tym konieczności, aby ww. tytuł miał postać wyroku sądowego czy nakazu zapłaty. Analogiczną wartość ma np. akt notarialny, gdzie spółka poddaje się egzekucji lub wyciąg z listy wierzytelności, które również mogą stanowić podstawę powództwa z art. 299 k.s.h. W doktrynie pojawia się również stanowisko odmienne - uznające, że nie ma wymogu uprzedniego stwierdzenia istnienia zobowiązania przeciwko spółce w sytuacji, gdy oczywistym jest, że egzekucja będzie bezskuteczna (tak Pabis, Spółka z o.o., 2004, s. 526). W tym zakresie można posiłkować się stanowiskiem Sądu Najwyższego: „Wykazanie przez powoda istnienia wierzytelności, której egzekucja z majątku spółki okazała się bezskuteczna, będącej jedną z przesłanek decydujących o przypisaniu członkom zarządu spółki z o.o. odpowiedzialności z art. 299 § 1 KSH, powinno nastąpić co do zasady poprzez przedstawienie przysługującego mu względem spółki tytułu egzekucyjnego. W szczególnych okolicznościach faktycznych sprawy występująca czasowo lub trwale niemożność uzyskania przez powoda tytułu egzekucyjnego przeciwko spółce, ze względu na wszczęcie wobec niej postępowania upadłościowego lub wykreślenia z rejestru przedsiębiorców wskutek zakończenia postępowania upadłościowego obejmującego likwidację majątku, pozwala na wykazanie przez powoda w postępowaniu z art. 299 KSH istnienia wierzytelności przysługującej mu względem spółki w oparciu o inny dowód niż tytuł egzekucyjny wystawiony przeciwko spółce z o.o. (wyrok Sądu Najwyższego - z dnia 25 września 2014 roku, sygn. akt II CSK 790/13). Drugi z przedstawionych poglądów jest jednak zdecydowanie mniejszościowy i zaryzykuję stwierdzenie, że w 90% przypadków podstawą powództw z art. 299  k.s.h. są zobowiązania stwierdzone tytułem wykonawczym. 


Pozdrawiam.