piątek, 22 września 2017

Przedawnienie roszczenia przeciwko członkowi zarządu spółki z o.o. z punktu widzenia wierzyciela

Photo by Elisha Terada on Unsplash



W poniższym wątku postaram się przedstawić funkcjonowanie instytucji przedawniania w rozpatrywanej przeze mnie materii – tj. na kanwie odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną. Nie będę przy tym starał się naświetlić problematyki przedawniani per se, bowiem przynajmniej większości czytelników jest ona znana. 

Niemniej jednak, najbardziej ogólnie jak to jest możliwe przypomnę, iż po upływie określonego terminu roszczenie przedawnia się, tj. istnieje, jednak już jako tzw. zobowiązania naturalne. Znaczy to, iż dłużnik może zapłacić dług, a co więcej jest możliwość dochodzenia roszczenia przedawnionego przed sądem. W konsekwencji wierzyciel jest w stanie osiągnąć korzystny wyrok nawet legitymując się przedawnionym roszczeniem. Niemniej jednak, jeżeli pozwany podniesie stosowny zarzut, powództwo zostanie oddalone. 

Co prawda wiadomości z prasy wskazują, iż powyższy stan może zostać zmieniony, niemniej jednak pozostaje on aktualny na chwile obecną, a instytucja przedawnienia cieszy się popularnością w rzeczywistości procesowej. Powyższa okoliczność i niewiedze, bądź bak reakcji pozwanych wykorzystują często przedsiębiorstwa windykacyjne dla dochodzenia swoich roszczeń. 

W konsekwencji, w interesie starannego wierzyciela spółki koniecznym jest posiadanie wiedzy w przedmiocie okresu przedawniania roszczenia i podejmowanie działań zapobiegających niekorzystnym skutkom płynącym z tej instytucji.

W pierwszej kolejności trzeba zastanowić się nad długością okresu przedawnienia dla roszczeń wynikających z art. 299 k.s.h., który co do zasady wynika z art. art. 4421 § 1 k.c. wobec tego, iż roszczenia te maja charakter odszkodowawczy; „Roszczenia wynikające z art. 299 KSH mają charakter roszczeń odszkodowawczych opartych na przepisach o czynach niedozwolonych tj. art. 415 i nast. KC. Termin przedawnienia tych roszczeń powinien być zatem ustalony w oparciu o mający zastosowanie w niniejszej sprawie art. 4421 § 1 KC" (wyr. SA w Warszawie z 25.6.2013 r., VI ACA 1193/12, Legalis). Wskazany okres jest zarazem najkrótszym możliwym okresem przedawnienia, jaki podnieść może Pozwany. 

Wierzyciel – Powód, może jednak próbować przekonać Sąd, iż okres przedawnienia jest jednak dłuższy i wynosi odpowiednio 10 lat, a odpowiedzialność członka zarządu ma charakter gwarancyjny. W sukurs temu poglądowi idzie orzecznictwo - wyr. SN z 18.4.2007 r., V CSK 55/07, MoP 2007, Nr 10, s. 531) i doktryna. „Należy więc przyjąć, że wobec braku przepisu szczególnego do przedawnienia roszczeń wobec członków zarządu z tytułu ich odpowiedzialności za zobowiązania spółki stosować należy ogólny termin 10-letni, wynikający z przepisu art. 118 k.c. (tak również K. Kopaczyńska-Pieczniak, Spółka…, Warszawa 2007, s. 587). Z uwagi zaś na to, że przesłanką omawianej odpowiedzialności jest bezskuteczność egzekucji z majątku spółki, przed dniem jej wystąpienia nie może rozpocząć się bieg przedawnienia roszczenia wobec członków zarządu. Roszczenie przeciwko nim staje się bowiem wymagalne dopiero po spełnieniu się przesłanki odpowiedzialności wynikającej z komentowanego przepisu.” (komentarz do 299 k.s.h. A.Kidyba, LEX 2015).

Jeżeli wierzytelność przeciwko członkowi zarządu powstała przed okresem trzech lat, wierzyciel ma możliwość również powołanie się na jeszcze dłuższy – 20 letni okres przedawniania. Należy pamiętać bowiem, iż zgodnie z art. 299 §2 k.s.h. jedną z przesłanek jest złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w przewidzianym terminie. Tymczasem, a contrario, brak złożenia wskazanego wniosku uzasadnia odpowiedzialność karną członka zarządu na podstawie art. 586 k.s.h. zgodnie z jego brzmieniem kto, będąc członkiem zarządu spółki albo likwidatorem, nie zgłasza wniosku o upadłość spółki handlowej pomimo powstania warunków uzasadniających według przepisów upadłość spółki - podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku. Tymczasem stosownie do treści art. 4421  § 2 k.c.jeżeliszkoda wynikła ze zbrodni lub występku, roszczenie o naprawienie szkody ulega przedawnieniu z upływem lat dwudziestu od dnia popełnienia przestępstwa bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. Przy tym należy pamiętać, iż przestępstwo nie musi mieć stwierdzone prawomocnym wyrokiem sądu karnego, bowiem sąd rozpoznając sprawę jest uprawniony do zakwalifikowania danego zachowania, jako przestępstwa w ramach rozpoznawanej sprawy – potwierdza to aktualne orzeczenie Sadu Najwyższego: „W sytuacji gdy nie było prowadzone postępowanie karne lub brak jest prawomocnego wyroku skazującego wydanego w postępowaniu karnym, w którym stwierdzono by popełnienie przestępstwa z art. 586 KSH, sąd w postępowaniu cywilnym jest uprawniony do samodzielnego ocenienia, czy zachowanie sprawcy (osoby odpowiedzialnej) stanowiło przestępstwo; odnosi się to zwłaszcza do potrzeby takiego ustalenia ze względu na zarzut przedawnienia roszczeń według art. 442 KC. Należy również zaznaczyć, że dokonując oceny przez sąd cywilny, czy określone zachowanie członka zarządu spółki handlowej jest przestępstwem z art. 586 KSH, winno się uwzględnić przepisy prawa karnego materialnego, w tym dotyczące zamiaru sprawcy, rodzaju winy i jej stopni.” (Wyrok Sądu Najwyższego  z dnia 9 kwietnia 2015 roku V CSK 441/14). Przedstawiony argument – objęcia roszczenia 20 letnim terminem przedawnienia jest często zapominany przez wierzycieli, zaś może być podstawą do wyegzekwowania z pozoru przedawnionych należności. 

Bieg terminu przedawniania rozpoczyna się również od momentu wskazanego w 4421 k.c. , tj., od dnia,kiedy w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie obowiązanej do jej naprawienia. W zasadzie jest to dzień, w którym Powód dowiedział się, iż egzekucja wobec spółki jest bezskuteczna. Termin rozpoczęcia biegu przedawniania jest jednak płynny i uzależniony od okoliczności przedmiotowej sprawy. Dlatego też będzie stanowił odrębny temat przyszłego wpisu.

czwartek, 14 września 2017

Przesłanki ekskulpacyjne - co musi wykazać członka zarządu, aby nie ponosić odpowiedzialności za długi spółki kapitałowej


Photo by Matthew Henry on Unsplash


Dziś poruszę temat interesujący szczególnie z punktu widzenia pozwanych – członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością , tj. dotyczący przesłanek wyłączenia ich odpowiedzialności. Innymi słowy wskażę, co taka osoba musi wykazać, aby nie odpowiadać za długi spółki kapitałowej.  

Otóż aby odpowiedzieć, na stawiane wyżej pytanie po raz kolejny odwołując się do treści art. 299 k.s.h. trzeba przywołać § 2 ww. regulacji, który stanowi, iż: „Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody”.

Powyższa norma pozwala na odseparowanie kilku przesłanek, których udowodnienie możliwi wyłączenie odpowiedzialności członka zarządu spółki z o.o., tj:
1. zgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości we właściwym czasie lub w tym samym czasie wydanie postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu;
2. brak winy w niezgłoszeniu wniosku o ogłoszenie upadłości;
3. brak szkody wierzyciela pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu.

Odpowiedzialność członka zarządu spółki kapitałowej ma charakter odszkodowawczy, co pozwala analogiczne stosować do niej przepisy Kodeksu Cywilnego dotyczące odszkodowania. Nie można zapominać przy tym, iż w tego rodzaju postępowaniach aktualne są również zarzuty dotyczące zasad ogólnych prawa cywilnego, jak chociażby naruszenie art. 5 k.c., czy 6 k.c., na które można powoływać się w zależności od okoliczności fatycznych przedmiotowej sprawy. 

O ile wyliczenie przesłanek odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o. nie nastręcza trudności, o tyle problematycznym może być ich wykazanie. Jeżeli spojrzymy na wskazane punkty, łatwo można spostrzec, iż jedynie złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości może być łatwe do wykazania, jednak i w tym przypadku pozostaje jeszcze kwestia „właściwego czasu”, który to jest pojęciem niezwykle nieostrym. 

Praktyka pokazała jednak, iż pomimo utrudnionych możliwości obrona członka zarządu jest możliwa, a w wielu przypadkach skuteczna. Sukces w tym zakresie zależy jednak od umiejętnego powadzenia postępowania oraz wykorzystywania środków dowodowych i okoliczności sprawy do podnoszonych przez siebie argumentów. W następnych tematach będę starał się po kolei wyjaśnić problematykę poszczególnych przesłanek ekskulpacyjnych, aby naświetlić funkcjonowanie powyższych w praktyce orzeczniczej.

Pozdrawiam
Tomasz Duda



poniedziałek, 8 maja 2017

Przesłanki odpowiedzialności członków zarządu spółki z o.o.

W dzisiejszym temacie przedstawię zasady odpowiedzialności członków spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, tj. przesłanki jakie muszą zostać spełnione, aby osoby sprawujące funkcję organu spółki kapitałowej mogły zostać pociągnięte do odpowiedzialności za zobowiązania osoby prawnej. 

Źródło unsplash.com



Wobec powyższego na początku należy skierować się do źródła przepisu, w oparciu o który funkcjonuje ten blog – art. 299 k.s.h. Zgodnie z § 1 ww. regulacji  jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania. Interpretacja wskazanej regulacji wskazuje, iż aby członek zarządu odpowiadał za zobowiązania spółki muszą łącznie zaistnieć odpowiednie „warunki”:
1. istnienie tytułu wykonawczego przeciwko spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (prawomocny wyrok lub nakaz zapłaty);
2. bezskuteczność egzekucji wobec spółki z ograniczoną odpowiedzialnością (istnieje, kiedy egzekucja prowadzona na podstawie tytułu wykonawczego jest nieskuteczna i nie przynosi zaspokojenia wierzyciela);
3. pełnienie przez dana osobę lub dane osoby funkcji członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością po powstaniu zobowiązania. 

Wskazane przesłanki musza wystąpić łącznie, a w praktyce ich wykazanie „przerzuca” ciężar dowodu na Pozwanego, który musi wykazać okoliczności uzasadniające jego ekskulpację, tj. wyłączenie odpowiedzialności.

Podsumowując, aby dochodzić swoich należności od osób zarządzających spółką, w pierwszej kolejności musimy pozwać spółkę, skierować sprawę do komornika, a dopiero gdy ten nie jest w stanie wyegzekwować majątku -  możemy pozwać członka zarządu i przenieść odpowiedzialność ze spółki na jego osobę i majątek. 

Z pozoru proste przesłanki, w rzeczywistości przy odpowiedniej linii obrony Pozwanego są trudne do wykazania, a orzecznictwo daje Pozwanemu członkowi zarządu szereg możliwości uniknięcia odpowiedzialności. W konsekwencji pomimo dość prostej konstrukcji pozwu i oczywistego brzmienia przepisu, procesy dochodzenia należności od członków zarządu spółki kapitałowej mogą być proste, bądź skomplikowane i przedłużane. Bardzo rzadko postępowanie w pierwszej instancji kończy się w przeciągu roku, a przyprowadzeniu skutecznej obrony przedłuża się często do 3- 4 lat, co razem z postępowaniem odwoławczym pozwala Pozwanemu na obronę trwającą prawie pół dekady.

Przy tym obstrukcji procesowej Pozwanego pozwala uniknąć właściwe prowadzenie postępowania przez Powoda, który skutecznie wykaże przesłanki odpowiedzialności i obali jego argumentację. 

Zachęcam do komentowania i pozdrawiam.

Kto odpowiada za długi spółki z ograniczoną odpowiedzialnością

Pierwszy post na nowo utworzonym blogu zacznę od omówienia ogólnych zasad odpowiedzialności członków zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. 
Aktualnie jest to temat bardzo "na czasie", gdyż wiele podmiotów kończy prowadzenie działalności gospodarczej w mniej lub bardziej oficjalny sposób, a cały proceder nieraz spowodowany jest narastającym zadłużeniem i chęcią "bezbolesnego" opuszczenia nieudanej inwestycji.


Żródło - https://picjumbo.com


Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością jest osobą prawną, a tym samym stanowi samodzielny podmiot praw i obowiązków, ma zdolność do czynności prawnych oraz zdolność sądową. Tym samym za ewentualne zobowiązania spółka odpowiada swoim majątkiem, zaś wszystkie osoby fizyczne zaangażowane w spółkę z pozoru takowej odpowiedzialności nie ponoszą i są potencjalnie bezpieczne. Takowa sytuacja jednak na pierwszy rzut oka zagraża jakiejkolwiek pewności obrotu i zachęca do popełniania czynów zabronionych, wobec czego ustawodawca postanowił zabezpieczyć interesy potencjalnych wierzycieli i stworzyć podstawę obciążenia określonych osób fizycznych za zobowiązania osób prawnych, którymi zarządzają. Tak, wskazanymi osobami są członkowie zarządu spółki kapitałowej.

Na tym etapie pojawia się również art. 299 kodeksu spółek handlowych (dalej jako "k.s.h."), który warto tutaj przytoczyć:
§ 1. Jeżeli egzekucja przeciwko spółce okaże się bezskuteczna, członkowie zarządu odpowiadają solidarnie za jej zobowiązania.
§ 2. Członek zarządu może się uwolnić od odpowiedzialności, o której mowa w § 1, jeżeli wykaże, że we właściwym czasie zgłoszono wniosek o ogłoszenie upadłości lub w tym samym czasie wydano postanowienie o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo o zatwierdzeniu układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu, albo że niezgłoszenie wniosku o ogłoszenie upadłości nastąpiło nie z jego winy, albo że pomimo niezgłoszenia wniosku o ogłoszenie upadłości oraz niewydania postanowienia o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego albo niezatwierdzenia układu w postępowaniu w przedmiocie zatwierdzenia układu wierzyciel nie poniósł szkody.
§ 3. Przepisy § 1 i § 2 nie naruszają przepisów ustanawiających dalej idącą odpowiedzialność członków zarządu.
§ 4. Osoby, o których mowa w § 1, nie ponoszą odpowiedzialności za niezłożenie wniosku o ogłoszenie upadłości w czasie, gdy prowadzona jest egzekucja przez zarząd przymusowy albo przez sprzedaż przedsiębiorstwa, na podstawie przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, jeżeli obowiązek złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości powstał w czasie prowadzenia egzekucji.

W praktyce najistotniejsze znaczenie mają pierwsze dwa paragrafy ustanawiające furtkę dla wierzyciela osoby prawnej oraz "kaskadowe" przeniesienie odpowiedzialności ze spółki za osoby fizyczne wchodzące w skład jej organu. Powyższy przepis, jakkolwiek wprost wskazuje, iż takową ponoszą członkowie zarządu spółki z o.o., a contrario przesądza, iż inne osoby fizyczne inwestujące w spółkę odpowiedzialności za jej zobowiązania nie ponoszą. Mowa tu przede wszystkim o wspólnikach. 

Interpretując art. 299 k.s.h. można więc wprost stwierdzić, iż kiedy spółka nie będzie miała majątku wierzyciel nie pozostaje z "niczym", lecz swoje roszczenia może skierować do członków zarządu spółki, którzy odpowiedzą w pełni za podmiot, którym zarządzali.

Powyższa, dość ogólna redakcja wskazanego przepisu daje wierzycieli spółki z o.o. dość szerokie pole manewru i dochodzenia wierzytelności. Wprost przeciwnie działa na członków organu osoby prawnej, którzy nawet wiele lat po zaprzestaniu pełnienia wskazanej funkcji są narażeni na ewentualne roszczenia osób trzecich, będące pokłosiem działalności gospodarczej, prowadzonej przez osobę prawną.

Tym ogólnym akcentem chciałbym wprowadzić czytelników w tematykę bloga, którego przedmiotem będzie właśnie odpowiedzialność członków zarządu za zobowiązania osób prawnych, tj. spółek z ograniczoną odpowiedzialnością. W kolejnych wpisach będę starał się poruszać wątki związane z praktycznymi aspektami dochodzenia wierzytelności na podstawie art. 299 k.s.h. oraz wprost przeciwnie - obrony przed takimi roszczeniami.

Wszystkie zainteresowane lektury zapraszam do śledzenia bloga oraz komentowania wpisów. Mam nadzieję, że znajdą się osoby chętne do dyskusji nad omawianą tematyką.

Pozdrawiam